blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-02-29

koszmar

Obudziło mnie jęczenie ZB. Rzucał się po całym łóżku, łkał, coś niewyraźnie mamrotał. Strasznie się męczył, więc go obudziłam. Przytulił się do mnie jak tonący do koła ratunkowego; minęło dobrych parę minut, zanim się uspokoił. Chwilę potem - zasnął. Spokojne pochrapywanie wybiło mnie ze snu na dobre. Od trzeciej do siódmej nie zmrużyłam już oka. W końcu ZB się obudził, przeciągnął i przytulił do żony. Po pierwszej porcji porannych czułości pytam, co to się stało w nocy, dlaczego się rzucał jak obłąkany i powiedziałam, żeby na drugi raz tyle nie jadł na kolację, to mu się nie będą śnić koszmary.
ZB patrzy na mnie stropiony. Po chwili spuścił oczy, a na lica wypłynął mu krwawy rumieniec. I mówi - śniło mi się, że przestałaś mnie kochać i odeszłaś.

2 komentarze:

  1. O jeżu. Wzruszyłam się. Potrafię sobie wyobrazić jak mój mąż to mówi. Wybrałyśmy sobie dobrych i czułych mężczyzn.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.