blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-01-17

Podróż na wschód Azyi VII

Nasz podróżnik dotarł już do Korei!

[porównanie Japonii i Korei] Jakaż jednak otchłań dzieli te dwa kraje, te dwie rasy? Dzień i noc, Japonia i Korea! Już sama konfiguracya lądu: Japonia pagórkowata, zielona, wesoła, mnóstwo drzew, mnóstwo ładniutkich ogrodów, świątyń, gaików; Korea  górzysta, wejrzenie surowe, ponure, góry nagie, lub nizkim krzewem pokryte, gajów i gaików niema; mieszkania ludzkie nizkie, brzydkie, brudne; budowle publiczne opuszczone, zaniedbane, prymitywne. Ludność tam mała, ale zwinna, ruchliwa, wesoła, śmiejąca się; tu wprawdzie chłopy jak dęby, ale wszystko, nie ponure może, lecz i nie wesołe, zapatrzone takie jakieś, jakby całe życie o niebieskich migdałach myślało; a w istocie nie myśli o niczem. Lud, o rysach zupełnie od japońskich odmiennych, na pierwszy rzut oka przypomina dziwnie Riukianów. Korea, to państwo lenistwa bezgranicznego! [ciekawam, po czym Sapieha wnioskuje, że Koreańczycy nie myślą o niczym :D Ja znam paru myślących, osobiście!]
*
Twarze obu płci brzydkie. Mężczyźni jeszcze przystojniejsi niż damy. Wrażenie pierwsze, jakiego doznałem, bardzo korzystne; wydaje się to poczciwy, łagodny lud — niesłychanie leniwy.[ja też uważam lenistwo za zaletę ;)]
*
Jakkolwiek Korea ma obfitować w kruszec, jakkolwiek klimat dozwala uprawiać ryż dość daleko na północ, jest to jedno z najuboższych państw w świecie.[jak to się świat zmienia...]
*
Głównie podobno kobiety pracują — mężczyźni fajki palą. Kobiety niezbyt ładne; zamożniejsze nie wychylają nigdy nosa poza dom, chyba zakryte; nikt ich nigdy prócz męża nie widuje. Mężczyźni wydali mi się niesłychanie zazdrosnymi; przypominają w tym względzie Mahometan.

O Korei mało, bo krótko w niej Sapieha przebywał - tylko niejako w drodze do Pekinu. Opisy biedy mnie poruszyły... Ale potrafię sobie wyobrazić, że choćby w Korei Północnej niewiele się pod tym względem zmieniło, przynajmniej na wsiach. Byłam też w paru wsiach chińskich - uważam, że każdy człowiek z tzw. lepszego świata powinien sobie pomieszkać z miesiąc w miejscu naprawdę biednym i żyć życiem miejscowych. To by trochę wyprostowało obraz świata, jaki ma w głowie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.