blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-01-24

na całej połaci

Temperatura waha się między -2 a 1. Zaczęło sypać. Założyliśmy tyle warstw, ile daliśmy radę na sobie unieść i poszliśmy na spacer po kampusie Uniwersytetu Yunnańskiego.
Chciałam Wam przypomnieć, że Kunming nazywają Miastem Wiecznej Wiosny. Co zresztą uwieczniłam pisząc 春城 na masce naszego samochodu. Nie wiem, co bardziej mnie rozczula: śnieg na liściach palmowatych sagowców czy maleńkie, lepione w pośpiechu bałwany... Serce mi pęka, jak widzę obsypane śniegiem kamelie; mam nadzieję, że przeżyją.
Oczywiście w trakcie spaceru zaczęłam podśpiewywać najpiękniejszą polską zimową piosenkę: Na całej połaci śnieg. Idę i śpiewam, a ZB się uważnie przysłuchuje i nagle pyta: a co to jest "śnieg"? Ponieważ pojawia się po każdym wersie, to faktycznie wpada w ucho... Mówię, że śnieg to 雪 xue [czyt. śłe]. A on, zaskoczony: ależ to się prawie tak samo wymawia!
Więc, moi drodzy, jeśli chcecie sobie zaśpiewać piosenkę o śniegu po chińsku, po prostu w miejsce każdego "śnieg" wstawcie "śłe".

6 komentarzy:

  1. Śnieg zawsze i wszędzie pięknie wygląda :) Mieszkam teraz na Łotwie i tutaj jest go pod dostatkiem, a temperatury bardzo, bardzo niskie i bardzo to lubię. Oczywiście nie dało by się żyć bez ogrzewania, tak jak w Kunmingu;) Pozdrawiam z zaśnieżonej Rygi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niskie temperatury i śnieg lubię tylko, gdy mam na nogach narty, a w głowie wizję grzanego wina, jak już się zmęczę jeżdżeniem...

      Usuń
  2. Po niemiecku też jest podobnie: Schnee czyt. szne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ale związków fonetycznych między wyrazami polskimi a niemieckimi jest okropnie dużo i nie są one zazwyczaj kwestią przypadku, tylko pochodzenia. Ten chiński mnie rozłożył na łopatki :)

      Usuń
  3. A w Opolu od niedzieli pada deszcz...brrrr :(

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas (w górach koło Taipei) zaczęły już kwitnąć wiśnie, a wczoraj ... szlag je trafił - zostały zupełnie zmrożone!

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.