blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2016-01-08

jęczmienna herbata 大麦茶

Czy jęczmień kojarzy się Wam z czymkolwiek poza "wąsami" i kaszą? Mnie jeszcze z plackami jęczmiennymi pieczonymi na rozgrzanych kamieniach - nie pamiętam nawet, u którego autora powieści przygodowej. Poza tym - z niczym, nawet smaku nie kojarzę, nigdy też zboża jęczmiennego nie kupiłam będąc jeszcze w Polsce.
Tymczasem tutaj uprażone ziarna jęczmienia Chińczycy parzą jak ziołową herbatkę. Twierdzą przy tym, że to zdrowe, odchudzające, bla bla bla. Według mnie - przede wszystkim pyszne!
Jeśli traficie kiedyś na jęczmień, koniecznie spróbujcie go zaparzyć, jest to zupełnie niepowtarzalny smak.



12 komentarzy:

  1. O, mugicha. W mojej japońskiej robocie zaczynaliśmy zimą dzień od czareczki tego wynalazku, w którym pobrzmiewa dalekie echo kawy zbożowej, ale dzięki brakowi cukru i mleka (a zwłaszcza kożucha) nie ma nic wspólnego z koszmarem dzieciństwa :-) Taka herbatka z lodówki jest idealna na upały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, ja kawę zbożową też uwielbiam :) Bez cukru, ale z mlekiem (kożuch też lubię, ale ponieważ dodaję zimne mleko, to nie ma ;) ).

      Usuń
  2. Jęczmień to przecież kawa Inka! *^v^* (jest mieszanką jęczmienia i żyta) Oraz japońska mugicha, uwielbiam ten smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skojarzenie z kawą zbożową jest bezbłędne, ale dla mnie te smaki jednak za bardzo się różnią. Poza tym - nie wyobrażam sobie kawy zbożowej bez mleka, a herbaty jęczmiennej nie wyobrażam sobie z mlekiem :D Ciekawe, skąd mi się to wzięło...

      Usuń
    2. Latem wrzucam dwie torebki Inki albo Anatola do dzbanka zimnej wody, wstawiam do lodówki i po pół godzinie mam napój o smaku japońskiej herbaty jęczmiennej. Jakoś nie przyszło mi do głowy dolewanie do niej mleka, na zimno piję czystą a na ciepło z mlekiem. *^v^*

      Usuń
    3. ja parzę w kafeterce i piję z mlekiem :) Chyba nigdy nie piłam kawy zbożowej na zimno - ale w sumie powinna być podobna do mojej jęczmiennej herbatki :)

      Usuń
  3. Teraz na fali w Europie jest dietetyczny koktajl z zielonego jęczmienia i jarmużu :D

    Ale fakt, herbata jęczmienna i w ogóle ziarenka jęczmienia w czymkolwiek mi wyjątkowo smakują. Nawet z mlekiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy słyszę zbitkę "dietetyczny koktajl", ogarnia mnie obrzydzenie łączone z poczuciem winy ;) Zazwyczaj tak mnie ta zbitka stresuje, że sięgam po ciasteczko albo/i kawałek czekolady :D Ja właśnie dzięki tej herbacie pokochałam jęczmień :)

      Usuń
  4. Jęczmień kojarzy mi się przede wszystkim z kaszą perłową i pęczakim, ale z napojem również. W Ameryce Środkowej też się robi z niego pyszny napój zwany aqua de cebada, czyli woda jęczmienna. Z kawą zbożową ma jednak niewiele wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta nasza "herbata" też bardziej przypomina wodę, ale zapach zboża wywołuje skojarzenie z kawą zbożową :)

      Usuń
  5. Nie wygląda zbyt apetycznie, ale na pewno bym skosztowała, może to by była miłość od pierwszego łyczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to napój idealny, jeśli z różnych względów nie mogę pić herbaty czy kawy - na przykład późnym wieczorem. Niesłodki, orzeźwiający, mocno pachnący, bez dodatków i prosty w przyrządzeniu :)

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.