blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-12-08

przygotowania do zimy

W Kunmingu trwają przygotowania do zimy. Objawia się to wystawianymi przed setkami sklepów akcesoriami zimowymi: termosami, kocami, ciepłymi futrzastymi piżamami, elektrycznymi prześcieradłami, olejakami i innymi grzejnikami na prąd itd. Dba się również o naszych braci mniejszych - przy każdym zbiorniku wodnym pojawiają się budki z pokarmem dla syberyjskich mew, które przyleciały na wywczasy.
Dba się również o przyrodę. Palmy sobie w kunmińskim klimacie poradzą, ale już co wrażliwsze krzewy czy kwiaty mogłyby mieć problem. Dlatego przykrywa się je pracowicie czarną siatką. Drzewa zaś zostają otulone słomą:
Mewy już przyleciały - całe Szmaragdowozielone Jezioro pełne jest ich wrzasku i szumu skrzydeł. Dla mnie jednak zima się jeszcze nie zaczęła, bo magnolia jest "ubrana":
Przed Wami magnolia naga. Powinna być obsypana kwieciem, a liście powinny dawno zniknąć - przecież właśnie dlatego się nazywa naga! Ale kunmińskie magnolie jeszcze nie "wyłysiały", choć kwiecie już się pojawiło.
Czyli zimy jeszcze nie ma. CBDO.

3 komentarze:

  1. Na Tajwanie takie drzewa ubierają w sweterki, kolorowe. Nie wiem czy dlatego że ma być drzewom ciepło (choć tam zawsze jest ciepło, powyżej 0), czy dlatego że ktoś wymyślił że drzewko obleczone w kolorowe wełnianopodobne coś będzie "cute&keai) czyli słodziaszne i uroczkliwe do kwadratu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to tak odgórnie, rządowo ubierają w sweterki? OMG...

      Usuń
  2. To chyba oddolna inicjatywa była. Aborygeni wydziergali i umaili zimowe drzewka moherkiem z angorka :)
    Ale owszem omg

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.