blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-12-12

Kumkwatowa marmolada

W tym roku wyjątkowo obrodził nam kumkwat - na początku października już całe drzewko żółciło się prawie dojrzałymi owocami. Dopóki były zielone i niedojrzałe, ZB codziennie pytał, czy już mogę mu zrobić kumkwatiadę. Kiedy dojrzały, stracił zainteresowanie. Ech, te chłopy...
Kumkwatiad zrobiłam sporo, ale nie poradziłam wszystkim owocom. W końcu musiałam je zebrać, bo zaczęły się psuć na gałęziach. Szkopuł był taki, że poza kumkwatiadą nie bardzo miałam na nie pomysł. Były bowiem tak kwaśne, że nawet najtwardszemu zawodnikowi rzedła mina.
Wyszperałam więc w necie przepis na kumkwatową marmoladę, poczyniłam drobne poprawki i zamknęłam sobie słońce w słoiku.

Składniki:
  • 30 kumkwatów, poplasterkowanych
  • pomarańcza, bez skórki, bez pestek, poplasterkowana
  • cukier - ilość wyjdzie w praniu
  • sok z limonki
  • łyżeczka cynamonu
Wykonanie:
  1. Poplasterkowane owoce przełożyć do garnka z grubym dnem i zalać wodą tak, żeby owoce były zanurzone, ale żeby wody nie było za dużo. Zostawić na noc w chłodnym miejscu.
  2. Zagotować owoce z wodą, a później gotować na wolnym ogniu, aż skórki kumkwatów staną się szkliste.
  3. Zmierzyć ilość owoców (np. ile szklanek) i dodać tyle samo szklanek cukru plus sok z limonki oraz łyżeczkę cynamonu.
  4. Zagotować, a potem gotować na wolnym ogniu tak długo, aż marmolada osiągnie odpowiednią konsystencję (po wystygnięciu będzie mniej lejąca). Trzeba często mieszać; mnie to gotowanie zajęło około dwóch godzin.
  5. Gdy na powierzchni zaczną się pojawiać duże bąble, kolor stanie się ciemnopomarańczowy, a konsystencja będzie taka, że można marmoladę smarować nożem i się nie rozlewa, zdjąć z ognia i natychmiast przekładać do słoiczków, które po napełnieniu trzeba zakręcić i odwrócić do góry dnem.

Nasze kumkwaty były okropnie kwaśne; skórka zaś ma w sobie trochę goryczki. Dlatego marmolada, choć słodka, nie mdli. Uwielbiam ten smak!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.