blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-10-06

囫圇吞棗 Połykać głożynę w całości


Zhu Xi, filozof z czasów dynastii Song, parał się również literaturą. To on stworzył powiedzenie o połykanych w całości głożynach.
Ponoć w dawnych czasach żył sobie stary nauczyciel, z którym przestawało wielu uczniów. Razu pewnego, już po zajęciach, uczniowie zajmowali się pałaszowaniem owoców. A było wówczas pod dostatkiem gruszek i głożyn, opychali się więc nimi niemożebnie. Tego dnia właśnie przyjechał do nauczyciela w odwiedziny przyjaciel, stary doktor.  Ujrzawszy ten piknik złapał się za głowę i rzecze do uczniów: Jedzenie gruszek jest dobre na zęby, ale jeśli się ich zje za dużo, szkodzą na śledzionę. Za to jedzenie głożyny pomaga na śledzionę, a szkodzi na zęby, uważajcie więc, żeby nie przedobrzyć. Jeden z uczniów wpadł na zaiste genialny koncept: będzie gryzł gruszki, ale je wypluwał, a za to głożyny będzie połykać w całości - w ten sposób i wilk będzie syty, i owca cała, bo tylko sobie pomoże na śledzionę i zęby, a na pewno nie zaszkodzi.
Zhu Xi wykorzystał tę historyjkę, by opisać osoby, które przyswajają rozmaite treści bez głębszego nad nimi zastanowienia, połykają je w całości, nie starając się wcale ich zrozumieć. Była to przede wszystkim krytyka uczniów, którzy słowa mistrzów traktowali jak prawdy wiary, zamiast z nimi polemizować i starać się je udoskonalić. I dziś o kimś, kto bezmyślnie przyjmuje czyjeś słowa mówi się, że połyka głożynę w całości.

Kiedy odkryłam to przysłowie, pomyślałam o współczesnej chińskiej szkole. Która tresuje bezmózgie stworzenia bez zainteresowań i zupełnie pozbawione krytycznego myślenia. Oczywiście z wyjątkami - ale tych wyjątków nie jest aż tak dużo, żeby móc przełamać ogólną tendencję...

4 komentarze:

  1. Ciekawa historia z morałem i ma odniesienie do współczesności. Przyswajanie treści bez głębszego zastanowienia zwalnia z myślenia, bo to wysiłek. Nie wiedziałam co to jest głożyna. Zajrzałam do wujka Google i jest krzewem o czerwonych owocach co rośnie m.in. w Chinach. Te owoce podobne do daktyli używane są do celów rytualnych oraz spożywane na surowo. Jest to roslina lecznicza więc wszystko pasuje z jej dobrym wpływem na śledzionę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mam nadzieję, że kiedyś spróbujesz chińskich głożyn, świeżych i suszonych :)

      Usuń
  2. Niestety, ach, niestety. Nie tylko chińska szkoła tresuje połykaczy głożyny....

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.