blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-06-19

wieprzowina smażona z mango 芒果炒肉

Kiedy zrobiłam to danie po raz pierwszy, byłam z siebie bardzo dumna: wymyśliłam tajskie danie, zupełnie sama! Ja się zakochałam od pierwszego kąska, a ZB... Cóż, jak to Chińczyk, spróbował, powiedział, że może być i zajął się innymi potrawami. Już w trakcie tej pierwszej kolacji zmieniał nastawienie: powoli dobierał sobie coraz więcej, że niby w sumie pasuje do ryżu. W końcu zdecydował się na wiele mówiący krok - dołożył sobie solidną łychę do bento na następny dzień.
Następnego dnia zadzwonił do mnie z pracy, tym razem nie po to, żeby oznajmić, że nadal mnie kocha i tęskni, bo nie widział mnie całe pięć godzin, ani nawet nie po to, żeby zabić czas między uczniami, a żeby powiedzieć, że to mięsko z mango jest jednak fantastyczne :)
To była rekomendacja. A teraz przepis.

Składniki:
*wieprzowina pokrojona w cienkie plasterki, albo jakkolwiek inaczej, byle się szybko smażyła
*mango, obrane ze skórki i pokrojone w niezbyt małe kawałki
*sos tamaryndowy, albo pulpa tamaryndowa. Ewentualnie do zastąpienia sokiem z cytryny, ale to naprawdę nie to samo...
*ewentualnie chilli
*sól, pieprz
*łyżeczka mąki ziemniaczanej

Wykonanie:
1)pokrojone mięso posypujemy odrobiną soli i pieprzu, a następnie mieszamy z mąką ziemniaczaną i odstawiamy.
2)w międzyczasie przygotowujemy mango - obieramy je ze skórki i niezbyt drobno kroimy miąższ. Jeśli nam żal tego wszystkiego, czego nie udało nam się odkroić od pestki, wrzucamy tę pestkę do szklanki wina i pijemy sangrię o smaku mango. To taki bardzo miły produkt uboczny ;)
3)Smażymy mięso w woku; gdy już jest niesurowe, dorzucamy mango i przyprawy. W zależności od konsystencji, jaką już mamy, a jaką chcemy uzyskać, możemy na przykład dodać wody, żeby było więcej sosu, albo wręcz przeciwnie - poczekać aż woda odparuje.
4)Smak powinien być słodko-kwaśno-ostry, ale oczywiście można doprawiać według własnych upodobań.

4 komentarze:

  1. Rekomendacja najlepsza z możliwych. :)
    shariankoweleben.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znałam takiego połączenia z mango. Trzeba przyznać, że przepis jest oryginalny, a skoro jest tylu jego zwolenników - to ja również muszę skosztować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że biorąc pod uwagę starą polską tradycję łączenia mięsa z owocami (vide boczek ze śliwką czy kurczak z morelami), w sumie propozycja nie jest szokująca ;)

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.