blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-05-03

biało-czerwono

Z okazji zlepku kilku polskich świąt zrobiłam patriotyczną instalację... to znaczy stylizację... no, jakkolwiek teraz się w światku blogerskim nazywa wsadzenie białych i czerwonych kwiatków razem do wazonu.
Kupiłam je wczoraj na ogromnych targach kwiatowych niedaleko Chenggongu. Odkąd w Kunmingu istnieje metro, te wszystkie wioseczki zostały opatrzone przez emerytów, którzy mogą metrem jeździć za darmo. Młodzież nadal nic nie wie o tych różnych wioskach na końcu świata, a staruszkowie są obcykani w atrakcjach. Świekrowie więc nas zabrali na chenggońskie przekąski, targi kwiatowe, a potem do świetnej muzułmańskiej knajpy na kolację.
Na tych targach kwiatowych było wszystko - od miniaturowych kaktusików i innych sukulentów poprzez "kwietne krajobrazy" bonsai aż po wielkie drzewa owocowe w przeogromnych donicach. Wazony, narzędzia ogrodnicze, czego dusza zapragnie. Kwiaty cięte też były, chociaż dużo mniej. Ciekawe, że większość znanych mi Chińczyków nie uważa kwiatów w domu za niezbędny element, a w wazonach najczęściej stoją kwiaty... sztuczne. Ja uwielbiam kwiaty, cięte, doniczkowe, każde. Właściwie miałam się zaopatrzyć w te takie śmieszne drobne różyczki, ale - goździki mnie zachwyciły. Wiem, że w Polsce nie kojarzą się zbyt dobrze, ale ja je uwielbiam. Ujrzałam tę śnieżną biel - i wpadłam, musiały być goździki. Białe i czerwone, skoro mamy polskie święta. Przede wszystkim - o czym dowiedziałam się wczoraj dzięki Klubowi Polki na Obczyźnie - wczoraj był nie tylko Dzień Flagi, ale i Dzień Polonii i Polaków Za Granicą. Wiedzieliście o istnieniu takiego święta? Dla mnie było wielkim zaskoczeniem. I... radością. Ze zdumieniem stwierdziłam, że gdy dowiedziałam się o tym święcie, poczułam się przez chwilę bardziej Polką. Mogę sobie jeść ryż pałeczkami i żartować po chińsku, ale przecież ta druga ja jest równie ważna...
A swoją drogą - jeśli będziecie kiedyś urządzać dom w Kunmingu, targ kwietny przy Walczącym Południu 斗南 bardzo polecam - niedrogo i duuuuuuuży wybór.

3 komentarze:

  1. aż oczoplonsu od bogactwa kwiatków można dostać :) piekna patriotyczna kompozycję skomponowałas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, tak. Poza instalacją i stylizacją jest jeszcze kompozycja :)

      Usuń
  2. Gdybym miała osiedlać się na stałe, to bym utonęła w tych sukulentach :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.