blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2015-02-24

rok kozowcy

Przyszedł rok kozowcy. Znaczy yáng​ 羊. Ze względu na niewątpliwe podobieństwo i znaku, i wymowy, w życzeniach pojawiło się słowo yáng​ 洋, mające wiele znaczeń, z "obcokrajowym" - zza oceanu - w pierwszym rzędzie. Dlatego Chińczycy sobie nawzajem życzą w yangowym roku yangowych (czyli Zachodnich): ubrań 穿洋装, samochodów 开洋车, domów 住洋房, zarobków 发洋财, diety 吃洋餐 okraszonej takimiż alkoholami 喝洋酒, mówienia językami 说洋话, a przede wszystkim - poderwania zachodniej dziewczyny 泡洋妞. Z rzeczy zachodnich nie życzą sobie właściwie tylko jednego: "pokazania zachodniego oblicza" 出洋相, które w języku chińskim jest synonimem zrobienia z siebie błazna...
ZB mówi: na tyłku mam dżinsy, jeżdżę Volkswagenem, dom mam obwieszony zachodnimi obrazami, jadam steki, piję hiszpańskie wino i mam zachodnią żonę. To te języki i inne zarobki nie są już takie ważne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.