blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-06-23

kwas chlebowy 格瓦斯

Uwielbiam kwas chlebowy prawie na równi z "winkiem" drożdżowym. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Dlatego, gdy zobaczyłam w sklepie nowość firmy Śmiejący Się Brzdąc - Wahaha Kvass - smak Rosji (格瓦斯 - 俄罗斯风味), oczywiście kupiłam. Oczywiście nie patrząc na etykietę.
Zresztą, nawet gdybym spojrzała, to pewnie bym nie uwierzyła, że w składzie mogą być trzy różne typy cukru i to właśnie ich smak będzie najbardziej wyrazisty.
Ech. Powinnam była wiedzieć lepiej. Skoro chiński tzw. chleb jest słodki, to i kwas chlebowy nie może być gorszy...

12 komentarzy:

  1. Dziękuję! Przebiłaś właśnie słodkie pesto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brrr... oba działają na wyobraźnię...

      Usuń
    2. Do przebicia zostaje już chyba tylko tajwańskie sushi z majonezem, posypką i wisienką na czubku :D

      Usuń
    3. No tak... sushi z wisienką przebiło nawet tort z pomidorami...

      Usuń
    4. A teraz pomyśl, że wtedy byłam grzeczną dziewczynką, próbującą sprostać tamtejszym wymogom kurtuazji i zamiast powiedzieć że mam alergię na wisienki (wersja soft) lub oznamić że zaraz zwrócę to co zjadłam uprzenio - ową wisienkę z posypką i rybką skonsumowałam,

      Teraz by nie przeszło, przestalałm być uprzejma...

      Usuń
    5. W sumie - ja zawsze próbuję, bo lubię odkrywać kulinarne światy. Czasem połączenia bywają zaskakujące, ale od czasu do czasu okazuje się, że chociaż połączenie wydawało mi się dziwne, okazało się smaczne. Może akurat nie wiśnia w sushi, ale jednak nadal próbuję tych dziwactw :)

      Usuń
  2. uh nie wiem, czy byłabym w stanie to wypić
    raz nadziałam się na sok z czarnej rzepy (kupiłam bo pani na etykiecie się ładnie uśmiechała) - tak słonej wody w życiu nie piłam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorsze jest, że oni twierdzą na przykład, że to tradycyjny smak Rosji czy Włoch, a potem Chińczycy mówią, że zachodnie żarcie jest niedobre...

      Usuń
    2. Uwielbiam kwas chlebowy i sam się nadziałem na to coś, bo przecież Wahaha ma HQ w Hangzhou, skąd rzut beretem do Szanghaju. Generalnie, wszystkie napoje w Chinach są totalnie przesłodzone. Ludzie z branży twierdzą, że to typowe dla wschodzących rynków. Im rynek dojrzalszy, tym mniej cukru (w cukrze). Nie pozostaje zatem nic innego, aż uzbroić się w cierpliwość :(

      Usuń
    3. albo wszelkie napoje przygotowywać w domu :)

      Usuń
  3. Anonimowy24/6/14 16:50

    Tu mi się nasuwa pytanie czy Rosja to raczej Zachód czy jednak Azja? :-) no bo rzeczywiście kwas chlebowy to tradycyjny smak Rosji, ale na pewno nie Zachodu.. A przesłodzenie jest dość typowe, Polska niby już dojrzalszym rynkiem jest (to w odniesieniu do tezy postazji), ale też produkty mamy przesłodzone (napoje, jogurty), co dotyczy i kwasów chlebowych często. Ja po przeprowadzeniu doświadczeń organoleptycznych polecam dwa nieprzesłodzone - ukraiński Obołoń (który w wielu sklepach u nas można kupić) i polski Razowy (Van Pur). Oczywiście warto też spróbować zrobić samemu, chociaż jest z tym sporo zabawy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Rosja to Rosja - nie do końca Azja, ale z całą pewnością nie Europa. Z punktu widzenia Chińczyków - Rosja należy do Europy. Żeby było śmieszniej, nawet plemiona syberyjskie ponoć do niej należą... Więc dla Chińczyka smak Rosji to smak Zachodu.

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.