blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-05-11

wierszyk o misienach

米线摊上最热闹,
Przy stoisku z misienami jest najbardziej gwarno
辣子酸醋加花椒。
Chilli, ocet i pieprz syczuański
一堆阿妹吃米线,
Grupa dziewcząt je misieny
嘴巴辣得吹哨哨
Parzą usta - więc dmuchają.

Oczywiście, w oryginale się rymuje, ale ja jestem rymotwórczo nieutalentowana. Ważne jest, czym się misieny przyprawia - i że mają być tak pikantne, że aż parzą usta. To właśnie dlatego część białasów po przyjeździe do Kunmingu narzeka, że nie ma jedzenia. Dla niewyparzonych białych gąb kuchnia yunnańska to chilli na chilli i chilli pogania - do znudzenia.
Oczywiście, jeśli ma się oczy i mózg, szybko się znajdzie inne pyszne tutejsze żarcia, adekwatne do zachodnich podniebień :)

4 komentarze:

  1. Część białasów bardzo chętnie przyprawy, ale już mixiany to nie baudzo ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. ''Chilli na chilli i chilli pogania'' to cos w sam raz dla mnie!

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.