blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-05-16

klasyfikacja wody do herbaty

Jest takie chińskie porzekadło herbaciane: jest wiele typów herbat i dużo rodzajów wody, ale tylko z dobrą wodą herbata zyska wspaniały smak. Już mingowski herbaciarz Xu Cishu stwierdził, że skoro duch herbaty i jej aromat rodzą się przy pomocy wody, bez wody nie da się omawiać herbaty (無水不可與論茶也). W sumie to bardzo sensowne, prawda? Mając najlepsze liście herbaciane świata, na pustyni umrzemy z pragnienia; za to nawet dość poślednia herbata zaparzona we wspaniałej wodzie, bardzo na tym zyska. Woda to nośnik smaku, zapachu, koloru, czyli trzech najważniejszych cech herbaty. Uczta dla oczu, nozdrzy i ust. Wystarczy więc, że woda będzie niedobra, a te trzy zalety herbaty nie będą możliwe do wykrycia: herbata będzie mętna, a nie przejrzysta, będzie pachnieć chlorem zamiast herbatą i będzie smakować jak pośledni trunek, a nie jak najwspanialszy napar świata. Która jednak woda najlepiej pokaże nam smak herbaty? Poniżej dwie klasyfikacje, jedna współczesna, jedna tradycyjna. Zobaczmy, na co zwracać uwagę.
1) Woda źródlana - dzięki minerałom zdrowsza od każdej innej, a i kolor naparu będzie cudny. Jest tylko jeden typ wody "mineralnej", która się nie nadaje do parzenia - woda obfitująca w siarkę...
2) Woda z rzek i jezior, czyli tzw. woda powierzchniowa, jest mniej czysta niż źródlana, bo w takiej wodzie żyje za dużo stworzeń ;) Najwyższa będzie jakość wody, przy której nie mieszkają ludzie - już Biblia Herbaty o tym wspomina. Najważniejsze jednak, by z wodą rzeczną właściwie postąpić. Pisze o tym Xu Cishu, o którym na pewno jeszcze wspomnę, autor Zapisków Herbacianych 茶疏: Woda z Rzeki Żółtej pochodzi z nieba. Zabrudzona na żółto ziemią, po oczyszczeniu ukazuje swój aromat i smak. Czyli zadbawszy o czystość wody rzecznej czy też z jeziora, nadal możemy się cieszyć jej aromatem.
3) Woda studzienna - dzięki temu, że mało w niej kurzu i brudu, jest przejrzysta. Jednak studnie, zwłaszcza te w miastach, często bazują na wodzie tuż spod powierzchni, a obecność ludzi łatwo wpływa na jakość gleby wokół nich, tak samo jak na jakość wody w samej studni. Jednak jeśli woda z naszej studni jest przejrzysta i słodka, zaparzymy nią herbatę nie gorszą, niż przy pomocy wody źródlanej.
4) Kranówa - zazwyczaj chlorowana i zanieczyszczona przez wszystko, co mieszka w rurach. To właśnie te brudy i połowa tablicy Mendelejewa powodują, że herbata jest mętna czy że tworzy się na niej "kożuszek", a smak naparu bywa gorzki. Dlatego jeśli chcemy parzyć herbatę w kranówie, najlepiej najpierw ją odfiltrować i pozwolić jej odstać swoje, a dopiero potem parzyć.
5) H2O - woda pozbawiona zanieczyszczeń i własnego smaku. Niektórzy uważają, że to właśnie ona jest idealna do parzenia herbaty, ponieważ nie wpływa w żaden sposób na oryginalny smak, zapach i kolor naparu.

Jest i inna klasyfikacja wody do herbaty, która ocenia tę wodę przez pryzmat czterech jej cech: życia, słodyczy, czystości i lekkości (活、甘、清、轻).
1) woda powinna być żywa, nie stojąca, nie stara. Mało tego - podgrzewana winna być równie żywym ogniem. Oczywiście, różne typy "życia" inaczej oceniano - woda z rwącego wodospadu była najżywsza a z leniwego strumienia - najmniej cenna. Z drugiej strony, mawiało się też, że "nie pytamy wody, strumień czy studnia". Herbatę parzymy przecież tym, co mamy pod ręką...
2) woda powinna być słodka. Słodka i pachnąca, żeby przyjemność spożywania herbaty była jednaka dla smakoszy i węchowców.
3) woda powinna być przejrzysta. Obojętnie, czy wybierzemy źródlaną, czy studzienną, najlepsza będzie ta, dzięki której ujrzymy rzeczywisty kolor naparu. Czyli po prostu czysta.
4) woda powinna być lekka. Ponoć sam cesarz Qianlong, wielki miłośnik herbaty, jeździł po kraju z wagą i oceniał jakość źródeł po ciężarze wody.

Na koniec najłatwiejsze do zapamiętania i w sumie wystarczające do oceny wody, jeśli się wie, na co zwracać uwagę, hasło Lu Yu, największego mistrza herbaty: 山水上,江水中,井水下 - woda z gór wysoko, woda z rzek pośrodku, woda ze studni nisko. Czyli dokładnie to, o czym mowa była wcześniej - bo o przewadze wody żywej i czystej nad stojącą i zanieczyszczoną już żeśmy sobie wszystko powiedzieli.

Na koniec ciekawostka. Szukając informacji o wodzie herbacianej, trafiłam na forum herbaciane kunmińczyków, którzy opisywali, która woda w pobliżu Kunmingu najlepiej się do parzenia herbaty nadaje. Najlepsze więc są źródła niedaleko Świątyni Bambusowej, następnie te w Górach Zachodnich, źródło przy świątyni Powódź Klejnotów 宝洪寺 w miasteczku Yiliang, i w końcu rzeka Chengjiang z dopływami. Na forum radzi się, by amatorzy herbaty przyjeżdżali z własnymi czajniczkami i czarkami. Za pośrednictwem forum umawiają się z przyjaciółmi na "dyskusje o herbacie" przy górskich źródłach...

5 komentarzy:

  1. Z chęcią umówiłabym się na taką pogawędkę o herbacie przy źródłach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały artykuł, jak to człowiek żyje w niewiedzy. Herbata u mnie od lat jedynie liściasta, ale woda wstyd się przyznać - kranówa, choć goście z innych miast się nią zachwycają. Przy okazji dzisiejszych zakupów przytaszczę baniaczek wody mineralnej… oby bez siarki.
    PS. Mimo mojej wielkiej miłości do Chin, jestem antytalenciem językowym. Czy mogę prosić obok hieroglifów dopisywać wersję w pinyin, ułatwi mi to pogłębianie wiedzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Dla niekrzaczastych czytelników umieściłam na blogu w dole po prawej stronie tzw. "konwerter krzaczasto-pinyinowy" - wystarczy przekleić znaki, by otrzymać pinyin. We wpisach stricte językowych zazwyczaj pamiętam o pinyinie, ale kiedy tylko przywołuję przysłowia, w ferworze pisarskim często zapominam...

      Usuń
    2. Z maszynami jest trudno dogadać :-)

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.