blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-03-17

Licznik

Liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu: 9 606.

Ostatnio szałowi sprawdzania, ile to dziś na liczniku, poddał się nawet ZB. Cieszy go rosnąca popularność blogu; twierdzi, że to przez jego urok i znakomitą kuchnię, a ja nie zaprzeczam, bo po pierwsze jestem Najlepszą Żoną Świata, a po drugie może - motyla noga! - ma chłop rację?
Stwierdziłam, że skoro PT Czytelnicy tak mnie hołubią, powinnam się jakoś odwdzięczyć. Ponieważ każdy szanujący się blog powinien organizować konkursy - rozdawajki, oto mój konkurs:

Pierwsza osoba, która zauważy przekroczenie magicznego progu dziesięciu tysięcy odsłon w miesiącu (a jako dowód prześle na adres baixiaotai(at)gmail.com zrzut ekranu albo zdjęcie), dostanie taką herbatę.

Albo jakąś inną, jeśli takiej nie lubi. Przesyłką ekonomiczną (bez przesady z szaleństwami ;)). Dla kolejnych dwóch będą nagrody pocieszenia, jeszcze nie wymyśliłam jakie, ale mam parę dni, zanim licznik wybije, więc - mogę obiecać ze spokojnym sumieniem.

Update (19.03):

Nie sądziłam, że to tak szybko pójdzie ;) Jutro więc wybieram się na zakupy herbaciano-okolicznościowe. Czekam jeszcze na odzew od pani Iwony; pozostałe dwie osoby już przesłały dane do paczki :) Pozostałym osobom serdecznie dziękuję za miłe słowa i obiecuję, że jeszcze kiedyś się jakiś konkurs pojawi :)

11 komentarzy:

  1. 万岁如意!

    Lubę bardzo czytać Twój blog. Jest taki prawdziwy, chiński i miło pisany.

    Nie dodaję komentarza aby otrzymać nagrodę, tylko żeby się przedstawić i gratulować dobrej idei twórczej przedstawiającej nasz ulubiony kraj, jego kulturę i mieszkańców.

    W załączeniu pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to się odnosi do czytelników z każdego zakątka świata? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczywiście :) Dlatego nagroda taka skromna - muszę się liczyć z możliwością wysłania paczki np. do Honolulu ;)

      Usuń
    2. Do Honolulu wyjdzie taniej niż do Polski :D

      Usuń
  3. Nie wiem jak w Chinach, ale tajwańska poczta ma jedną cenę na całą Europę i jest to cena powiedzmy - symboliczna (dla mnie, przywykłej do ekscesów Poczty Polskiej... Tajwańczycy marudzą, że drogo). Za to ekonomiczna paczka może iść bardzo długo, bo zazwyczaj statkiem.

    Gratuluję powiększającego się grona czytelników :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Symboliczna? Ostatnio płaciłam jakieś 1200-1400 NT za paczkę do Polski, 5kg, różnica w stosnku do cen polskich niewielka.

      Usuń
  4. Witam :)
    Odkryłam Twój blog niedawno, dołączę do stałych czytelników, bo bardzo lubię czytać takie zapiski po polsku z różnych stron świata.
    I akurat zauważyłam na liczniku przekroczenie oczekiwanej liczby.
    Wyślę zdjęcie ekranu, bo nie umiem robić zrzutów - nigdy nie bawię się w zabawy z łapaniem licznika, chociaż kiedyś ktoś mi to tłumaczył. Ale teraz samo się ustawiło.
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... No dobrze, to powiedz mi, dlaczego teraz jest 10033, a jak zrobiłam zrzut ekranu swoim porankiem, to było 10154? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam 10122 ;)) wpraszam się na herbatę! :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.