blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-02-11

Amerykanie i Japończycy

Staremu Li znowu zebrało się na opowieści.
Bo najgorsi są Amerykanie. Do wszystkiego się wtrącają, tak jak teraz na Bliskim Wschodzie. Jak miałem dziesięć lat, mieszkali w Kunmingu ci okropni piloci. Czego oni w tej bazie nie mieli! Czekolada, masło, mięso, kilogramy świeżych owoców jak rok długi. Chodziliśmy do nich kraść pomarańcze. Kiedyś jeden mnie złapał i stłukł na kwaśne jabłko, o tu mam ślad, popatrz. Jedną rzecz dobrą robili, strzelali do Japończyków. Japończycy to jeszcze gorsza zaraza. Jak tu kiedyś wylądowali, to wyrżnęli wszystkich sąsiadów, a kobiety jeszcze gorzej potraktowali. Najlepiej by było, gdyby siebie nawzajem powybijali, Amerykanie z Japońcami, i święty spokój by był...

2 komentarze:

  1. Ojejku, biedny ten staruszek Li. Wcale się mu nie dziwię, wojenne i okupacyjne doświadczenia nigdy nie bywają słodkie.
    Muscat (sorry, nie wiem czemu, choć jestem zalogowana, google ma mnie za anonima; mam nadzieję, że wystarczy podpisać nickiem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja nie umiem go potępić za to, że nienawidzi całej nacji, bo rozumiem, dlaczego tak ich nienawidzi. W Polsce też jest sporo zaszłości wojennych; nowe pokolenia mogą sobie iść z duchem czasu, ale rozumiem ból starych...

      Usuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.