blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-01-17

hubejskie uprawy

Nasza część Hubei słynie z tytoniu. Tytoń uprawiają wszyscy, wszędzie. Na najbardziej kamienistych mogotach nanoszona jest ziemia i tytoń rośnie jak ciemne złoto.
Podsuszona, podzielona według jakości liści i zebrana w pachnące pęki jest następnie sprzedawana na targach bądź wywożona do hubejskich fabryk tytoniowych, niemal tak sławnych, jak nasze, yunnańskie.
Drugą rzeczą powszechnie uprawianą jest kukurydza, która potem wisi w każdym domostwie i schnie.
Oczywiście, na wsiach uprawia się też na własny użytek kapusty, rzodkwie czy inne bakłażany. No właśnie: bakłażany. Wierzcie lub nie, ale dopiero w Hubei zobaczyłam grządki bakłażanów...

1 komentarz:

  1. Aż się wzruszyłam, jak zobaczyłam zdjęcia tytoniu...
    Na lubelszyźnie też jest uprawiany i jako dziecko jeździłam tam razem z rodziną, by pomagać cioci przy jego zbiorach. Zapach tytoniu wyciągniętego prosto z suszarni jest po prostu cudowny! Mogłam siedzieć z nosem w liściach :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.