blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2014-01-23

ach, te dzieciaki...

Jak wiele chińskich osiedli, nasze również wyposażone jest w plac zabaw dla staruszków. Nie, nie dla tych, którzy zdziecinnieli. Są to po prostu zestawy przyrządów do ćwiczeń, obliczonych na poprawę koordynacji i umiarkowany wysiłek. Idealne dla takiej staruszki, jak ja.
Chodzę tam sobie kilka razy w tygodniu; spowszedniałam już staruszkom i młodym matkom. Jedyna grupa, która nigdy nie traci zainteresowania długonosą białaską to oczywiście dzieci.
Ćwiczę sobie spokojnie, słuchając muzyczki, ale i bezczelnie podsłuchując - z pełną premedytacją włączam muzykę na tyle cicho, żeby dało się słyszeć otoczenie. Dzieci pytlują.
-O, zobacz, tam jest obcokrajowiec!
-Skąd wiesz, że obcokrajowiec?
-Babcia mi mówiła, bo popatrz, ona ma białą skórę i jest gruba (żachnęłam się, ale w sumie...)
-Co ona tutaj robi?
-Nie wiem.
-To może zapytamy?
-No coś ty, zgłupiałeś? Do obcokrajowca nie można powiedzieć "ni hao", bo nie zrozumie, trzeba powiedzieć "halou", bo oni rozumieją tylko po angielsku.
Tutaj postanowiłam się włączyć. Zerknęłam na dziewuszkę, która uważa, że obcokrajowcy mówią tylko po angielsku i pytam nienaganną chińszczyzną: jesteś pewna?
Tak przestraszyłam biedne dzieciaki, że aż sobie poszły...

2 komentarze:

  1. Właśnie ćwiczę Ni hao na Google Tłumacz i za każdym razem same głupoty mi wychodzą.Pewnie źle wymawiam :) Pozdrawiam. Marta

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.