blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-10-19

Rzekogór 山川

To taka wioseczka tuż za Shizilu, czyli Skrzyżowaniem, w którym mieszkamy. Niczym się nie wyróżnia, nawet nie ma sklepów. Za to wystarczy podejść dowolną nieasfaltową drogą, by zobaczyć ostatnie tradycyjne, budowane z kamienia, domostwa.
Nigdy nie przestanie mnie zdumiewać, jak można niejednakowe i chaotyczne kamienie połączyć w gładką ścianę. Wiem, że nie tylko hubejscy Chińczycy posiedli tę umiejętność, ale tutaj, przy wszechobecnej blasze falistej łączonej gustownie z betonem, zdumiewa mnie to chyba najbardziej. Oczywiście, są też domy drewniane i betonowe, ale to te kamienne mnie zachwyciły najbardziej. Zaskoczyło mnie też, jak daleko od siebie tutejsi Chińczycy mieszkają. W Yunnanie wszyscy mieszkają, jak to się ładnie mówi, na kupie. Tutaj natomiast domy to tylko detal w pięknym krajobrazie.
Wiem, że tam nie ma bieżącej wody ani ogrzewania - chociaż piecostoły, o których już wspominałam, są wspaniałą alternatywą. Wiem, że życie w górach jest ciężkie - zwłaszcza podczas zimy czy pory deszczowej. Ale surowe piękno okolicy, zagospodarowanej do ostatniego okruszka ziemi, a jednak nadal dzikiej; domy, które przetrwały kilkaset lat i następnych kilka wieków jeszcze postoją; ludzie, którzy żyją tak, jakby zegar nie istniał - to wszystko ogrzewa moje serce i cieszy oko.
Gdyby tylko nie lało...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.