blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-10-21

liście lotosu 荷葉

Chociaż wiele już lat wędruję po chińskich targach, wciąż jeszcze zdarza się Chińczykom mnie zaskoczyć. Kompletnie na przykład nie wiedziałam, że można w ten sposób:
sprzedawać liście lotosu.
Można.
Są pozwijane jak kiszone liście winogron. Służą zresztą podobnym celom - można w nie zawinąć farsz i zrobić "gołąbki". Albo zawinąć w nie kurczaka, o czym już wspominałam. Albo liście wysuszyć i parzyć sobie z nich herbatkę, która ponoć pomaga na kobiece dolegliwości. Mówię ponoć, bo na mnie niestety nie działa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.