blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-10-05

gówniana sprawa

Wiem, wiem, tytuł nie brzmi zachęcająco. A jednak zachęcam do zapoznania się z treścią - jak to często u mnie bywa, będę dowodzić tego, że język chiński jest prosty. Czytelników uprzejmie proszę o odstawienie produktów spożywczych.
Istnieje sobie w języku chińskim słówko shi 屎, czyli ekskrementy. Składa się z dwóch znaków: 尸 czyli martwego ciała i 米 czyli ryżu. Bardzo obrazowe, nieprawdaż? Zwłaszcza jeśli wiemy, że z kolei mocz to martwe ciało wody - 尿.
Nie zdawałam sobie jednak sprawy z tego, jak pomysłowi są Chińczycy. Ekskrementy występują też w kilku złożeniach, które właśnie dzięki ich obecności są bardzo obrazowe i łatwe do zapamiętania. Mowa mianowicie o innych wydzielinach naszych ciał. Tak więc mamy:
*ekskrementy uszne 耳屎 czyli woskowinę [耳垢 albo 耵聹],
*ekskrementy nosowe 鼻屎 czyli smarki [鼻涕 albo 粘液],
*ekskrementy oczne 眼屎 czyli ropę z oczu [眵].
Bardzo potocznie, choć niesłownikowo, mawia się też na paprochy z pępka - 肚臍屎 czyli ekskrementy z pępka.
I chociaż brzmi to nieszczególnie, muszę powiedzieć, że wydaje mi się prostsze od tych wszystkich naszych skomplikowanych nazw...
To, co podałam w kwadratowych nawiasach to specjalistyczne nazwy tych potocznych, ekskrementalnych określeń. Oczywiście w życiu się ich nie nauczę i nie zapamiętam; po co sobie zaśmiecać głowę, skoro i tak wszyscy mówią potocznymi ekskrementami? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.