blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-08-26

Wojownik 回力

Ja, uwielbiająca buty na obcasie. Ba, biegająca w nich i grająca w pingponga. Właśnie ja rozczłapuję sobie stopy coraz to nowym obuwiem sportowym. Mam buty do badmintona i nacodzienne. Wystarczały.
Z okazji jakże miłego sercu bezrobocia wróciłam do biegania. Nienachalnego, bo kolana czasem szwankują, ale zawsze. Mam taki miły park koło domu, niechże mi się on na coś przyda.
Postanowiliśmy więc się wybrać do sklepu sportowego i, zamiast chińskich wersji Adidasów czy innych Nike'ów, zanabyć tradycyjne chińskie obuwie sportowe marki Warrior.
Firma ta powstała w latach '30tych w Szanghaju. Jest szalenie popularna - zapewne dlatego, że tania. I choć dziani szpanerzy wolą zachodnie buty, zwykli zjadacze ryżu, a także młode pokolenie chińskich hipsterów chętnie się obuwa w wojownicze obuwie. Robią nibytrampki, nibyadidasy, nibytenisówki, nibysandały na sportowej podeszwie...
Nie powinnam mówić "niby". Dla mojego kolonialnego oka wszystko to podróbki. Dla wielu Chińczyków to właśnie jest pierwsza marka sportowych butów, jaką w ogóle poznali i ze wszystkimi wzorami i typami sportowego obuwia właśnie za jej pośrednictwem spotkali się po raz pierwszy. Nie są twórcze, oryginalne itd.? I co z tego? Są wygodne. I dobrze się w nich biega. A Pan i Władca z czystej zawiści też sobie kupił parę, te szare :)

2 komentarze:

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.