blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-08-24

ważki 蜻蜓

W starym Kunmingu, za czasów, gdy mój mąż był jeszcze małym chłopcem, a dzisiejsze luksusowe osiedla były jeszcze zagonami warzywnymi, zaś całe stare miasto otaczała fosa i sieć kanałów, jedną z ulubionych rozrywek chłopięcych było łapanie ważek w celach kulinarnych. Wystarczyło złapać jedną samiczkę przy pomocy choćby siatki – samiczki są barwniejsze od samczyków, więc można było łatwo odróżnić. Potem zakładali jej smycz – nitkę. Tak przysposobiona ważka czekała na zalotników. Pechowcy, którym spodobała się nieruchoma ofiara, byli łapani w trakcie aktu. Jedna samiczka mogła być wabikiem dla bardzo wielu samców – ważki są bardzo cenione jako zagrycha, w dawnym Kunmingu można było nieźle zarobić, sprzedając ważki właścicielom knajp.

Ja wszystko rozumiem, też lubię owadzie przekąski z Yunnanu. Ale ta okrutna metoda łapania ważek!... Wyobraźcie sobie, co byście czuli na ich miejscu, złapani w TAKIM momencie?...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.