blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-05-19

Muzułmanin

Opowiadam mojej Tajce o muzułmance. Tajka najpierw umiera ze śmiechu, a potem, ocierając łzy radości, kiwa ze zrozumieniem głową i mówi:
U nas też jest sporo muzułmanów. Tata miał takiego kolegę, muzułmanin pełną gębą. Pił do upadłego, żarł wieprzowinę jak się patrzy, ba, właśnie wieprzowinę najbardziej lubił. Jak się go zapraszało na imprezę, trzeba było pamiętać tylko o jednym: nie wolno wypowiedzieć słów "alkohol" i "świnia" oraz ich pochodnych. Gdyby, nie daj Allah, przestrzec go, że na półmisku jest wieprz, toby nie mógł z czystym sumieniem zjeść. Gdyby ktoś powiedział, że chce spełnić toast wódeczką, toby musiał wyjść. A tak - z kompletnie czystym sumieniem, mimo oczywistej świadomości tego, co spożywa - jadł i pił delikatesy, których w domu mu jeść nie było wolno...
A już myślałam, że kołtuństwo religijne to tylko w Polsce i w Chinach... :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.