blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-05-11

Kurczak w sosie sojowym 醬油雞

Jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i ukochanych potraw w Yuxi. Kurczak jest faktycznie przepyszny - ale kurczak w zasadzie zawsze jest przepyszny. Sekret tego konkretnego przepisu tkwi w suszonych papryczkach chilli, które smakują całkiem inaczej niż świeże.
Składniki:
*kurczak, najlepiej tłuściutki i względnie młody.
*butelka sosu sojowego (w tradycyjnych przepisach trzeba dać sosu dwa razy mniej niż kurczaka, jeśli wziąć pod uwagę wagę)
*cukier
*olej sezamowy
*suszone chilli - u nas kilka garści, ale jeśli nie przepadacie za bardzo pikantną kuchnią, to lepiej nie przesadzać, najlepiej wymieszane w równych proporcjach z pieprzem syczuańskim
*trochę wódki, trochę wody
Wykonanie:
1) Kurczaka ugotować i pokroić na plastry grubości palca. W wersji chińskiej z kośćmi, w wersji polskiej zamiast całego kurczaka można wziąć tylko piersi bądź nogi.
2) W międzyczasie w osobnym garnuszku zagotować wszystkie inne składniki z wyjątkiem sosu sezamowego.
3) I teraz dwie wersje: albo po prostu polewamy ugotowanego kurczaka sosem i dodajemy oleju sezamowego, albo kurczaka gotujemy chwilę w sosie. To zależy przede wszystkim od tego, jak słony był wykorzystany przez Was sos sojowy. Jeśli jest bardzo słony, lepiej nie przesadzać z gotowaniem, bo kurczak będzie niezjadliwy.
4) Zostawić kurczaka na pół godziny, żeby się przegryzł.

3 komentarze:

  1. Pyszne brzmi, przepiękne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż wróciłam na chwilę do zdjęcia, żeby sprawdzić :D Wiesz, słyszałam kiedyś teorię, że najładniejsze zdjęcia robimy temu, co kochamy. Ja kocham jeść...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego też ja robię znośne zdjęcia wyłącznie jedzeniu :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.