blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-05-07

星港茶餐厅 Knajpa "Gwiezdny Port"


Położona przy gwarnej Małej Zachodniej Bramie 小西門 kantońska knajpka Gwiezdny Port należy do moich najukochańszych. Za kantońską kuchnią w ogóle przepadam - miliony przystawek, nienachalne smaki, mogłabym na śniadanie, obiad i kolację.
Akurat ta knajpa, poza obrazkowym menu, niskimi cenami i sprawną obsługą, urzekła mnie kleikami.
Dla ogromnej większości Chińczyków 粥 (zhōu) albo, jak mówimy w Kunmingu, 稀飯 (rzadki ryż) jest podstawową wersją śniadania. Oczywiście, można go podawać również na inne posiłki; będzie się wówczas różnił smakiem i dodatkami, a czasem nawet konsystencją. Istotne są też różnice regionalne - w takim Kunmingu często się doń dodaje stuletnie jaja bądź słynną szynkę yunnańską. W innych regionach najpopularniejszymi dodatkami mogą być zhacai, solone jaja kacze, warzywa, pędy bambusa, mięsne wiórki, tofu w różnej formie, mięso, w wersji śniadaniowej jeszcze pączki youtiao, no co sobie wymarzycie.
Zasada jest zawsze ta sama: gotujemy ryż w ogromnej ilości wody, aż do momentu, gdy z ryżu zrobi się ciapka. Może być bardziej wodnista lub mniej, ryż może być bardziej lub mniej rozgotowany. Nie ma błędów w sztuce, są tylko różne kleiki. O ile zarówno w Chinach, jak i w Polsce, kleik jest częstym posiłkiem dla chorych, o tyle w samych Chinach równie często jada się go tak ot, po prostu. Podobno wynaleziono go w czasach głodu, by ta sama garstka ryżu mogła wyżywić więcej osób.
Ja za kleikami generalnie raczej nigdy nie przepadałam. W ostateczności ryż na mleku, ale tak tylko z wodą? Bueee... I właśnie wtedy zauroczyły mnie kleiki kantońskie. One są gotowane tak, że po pierwszym, wodnym rozgotowaniu, zgęszcza się je na przykład owocami morza albo jakąś zupą i gotuje powtórnie. Dzięki temu są smakowite jak rzadko co. Do mojego Gwiezdnego Portu chodzę również na przekąski i dania główne, ale najczęściej po prostu zamawiam wielką michę rybnego kleiku - i to mi absolutnie wystarcza do szczęścia. Polecam!




Adres: 昆明市大观街30(uliczka tuż za Małą Zachodnią Bramą)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.