blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-02-07

weterynarz

Niedaleko nas, jakieś pięć minut drogi perpedesem, znajduje się klinika weterynaryjna. Klinika jak klinika - normalna.
Kilka zdjęć czworonożnych pupilków dla reklamy, położona na pierwszym piętrze kamieniczki, nic specjalnego.
Zwróćcie jednak uwagę na to, że dokładnie pod kliniką
jest otwarta całonocna grillownia (Chińczycy w zasadzie nie chodzą na grilla za dnia, biznes zaczyna się kręcić wieczorem), z bogatym asortymentem mięs niewiadomego pochodzenia. Czy coś insynuuję? Ależ skąd! Wprawdzie po pokrojonym na maleńkie kąski, zapatyczkowanym mięsku nie można poznać, jakiego zwierza to resztki, ale wierzę święcie, że z kliniką weterynaryjną nie miały za życia do czynienia.
Jednak jeśli się bliżej przyjrzeć, widać jak byk napis:
"mięso psa ziemnego". I tutaj już bym taka pewna braku relacji z mieszczącym się wyżej weterynarzem nie była taka pewna...
To teraz jeszcze drobne wytłumaczenie, co to takiego "pies ziemny" 土狗.
Jego właściwa nazwa to 中華田園犬 - chiński pies wiejski. Inne nazwy obejmują wspomnianego już psa ziemnego, psa jedzeniowego 菜狗 oraz psa chudomięsnego 柴狗. Jest rasą występującą tylko w Chinach, nie jest zarejestrowany w żadnych wykazach kynologicznych, nie ma specjalnych hodowli. Zapewne jest wymieszany ze wszystkim, co się da. Przeciętny ma 50-70 cm w kłębie, waży od 25 do 32 kilogramów. Kufa niezbyt długa, płaskie czółko, w zależności od regionu (Północ/Południe) różnią się ilością oraz kolorem sierści, uszami i ogonem. Psy te są łagodne, podatne na tresurę, choć niezbyt inteligentne. Zazwyczaj wykorzystywane jako psy stróżujące, ale zdarza się też hodowanie ich jako psów do towarzystwa. Na wsiach zdarza się tresowanie ich jako psów myśliwskich. W regionach, w których spożywanie psiny jest popularne, to właśnie te psy uważane są za przysmak - stąd nazwy pies jedzeniowy czy pies chudomięsny. W związku z tym istnieją również złodzieje psów, którzy kradną odchowane, niegroźne pupile i sprzedają psim restauracjom. Z drugiej strony, ponieważ większość bezdomnych psów w Chinach to właśnie ta rasa, czysta bądź skundlona, sądzę, że hycle opychają towar również restauracjom... Dlatego jeśli w ogóle jeść psinę, to jednak w sprawdzonym miejscu, z hodowlą, a nie z mięsem niewiadomego pochodzenia...
Zdjęcie psa wzięłam z chińskiej wikipedii.

1 komentarz:

  1. Grill pod lecznicą, oj od razu przychodzą straszne rzeczy do głowy

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.