blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2013-01-27

Jestem piosenkarzem 我是歌手

Nienawidzę teledurniejów. Kochałam tylko "Jeden z dziesięciu", bo pogłębiał moją wiedzę. Reszta może nie istnieć. Te azjatyckie są jeszcze gorsze niż nasze. Głupie, prymitywne, napompowane, tfu, ohyda!
Od ostatniego piątku stałam się fanką teleturnieju. Nie przegapię (mam nadzieję) ani odcinka. Teleturniej nazywa się tak, jak w tytule, jest chińską wersją koreańskiego pierwowzoru. Tak, jest to kolejny teleturniej, w którym ludzie próbują swych sił na scenie. Nie są to jednakowoż kwiczące panienki i chrypiący wieśniacy, jak to zazwyczaj bywa, a uznani wokaliści, z kilku(nasto, dziesięcio)płytowym dorobkiem, którzy stwierdzili, że nie boją się stracić twarzy, porównując się na scenie z kolegami po fachu. W pierwszym odcinku śpiewali swoje własne piosenki. W drugim mieli za zadanie zaśpiewać dowolnie wybraną cudzą piosenkę. No i się zakochałam. Romantyk tajwańskiej sceny Qi Qin 齊秦 przerobił na swój delikatny styl kawał ostrego rocka, Simon&Garfunkel chińskiej sceny, czyli Yu Quan 羽泉 zagrali wyciskacz łez wszechczasów, czyli piosenkę o mamie. Ale na samym początku wyszła brzydka kobita, której w dodatku nie znam i zrobiła mi gęsią skórkę na rękach. Proszę państwa, oto Huang Qishan 黃綺珊 w piosence "Nie odejdę od Ciebie", którą zaśpiewała jakiś tryliard razy lepiej od oryginału...

Jeśli jesteście w Chinach - każdy piątek o 22.00, pierwszy program telewizji hunańskiej.

3 komentarze:

  1. Anonimowy27/1/13 22:16

    Sądząc po reakcji publiczności wykonawczyni zrobiła "piorunujące"wrażenia.Mam prośbę umieść link do pierwotnego wykonania utworu i przetłumacz słowa,wtedy być może będzie mi łatwiej ocenić wielką jak mniemam różnice w klasie wykonawców.To już trzeci komentarz na ten temat,ale niestety dwa poprzednie mi wcieło.Pozdrawiam Noneczka

    OdpowiedzUsuń
  2. Oryginału nie ma na youtube, więc chwilowo się nie podzielę. Słowa przetłumaczę w wolnej chwili z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy27/1/13 23:33

    Cieszę się ,że mogę Ci sprawić przyjemność/hihihi/.I z tym optymistycznym akcentem ślę pozdrowienia, z burego i zadymionego ,ale mojego ukochanego miasteczka Krakowa.Noneczka

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.