blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-09-11

心寬體胖 Gruba bo szczęśliwa

I znów wylała się zupa pomidorowa. Tym razem powstrzymałam się od poprawiania Chińczyków, zwłaszcza nauczycieli mandaryńskiego, w kwestiach językowych, ale opisać to muszę.
Uwielbiana przeze mnie nauczycielka biologii, która przypadkiem zupełnym zaczęła uczyć białasów chińskiego i której ogromna wiedza zawsze ogromnie mi imponowała, popełniła błąd językowy. Ujrzawszy mnie bowiem i stwierdziwszy, że mi się poprawiło, poczęstowała moje małe moi przysłowiem, które widnieje w tytule. Dosłownie: serce szerokie ciało grube, czyli ktoś, kto ma otwarte serce i nie ma trosk, tyje.
Problem w tym, że wyraz 胖 ma dwie wymowy i tyleż znaczeń. Pierwsza i najpopularniejsza wymowa to pàng i w tym wypadku faktycznie oznacza to bycie grubym. Druga jednak wymowa to pán i przy takiej wymowie wyraz oznacza "zdrowy, spokojny, pogodny". Pierwotnie przysłowie mówiło więc, że ludzi z otwartym sercem łatwo poznać po tchnącym spokojem wyglądzie. Użycie w tym wypadku słowa gruby zamiast tego spokoju i zdrowia jest więc takim bynajmniej w znaczeniu przynajmniej, które popełniają polscy analfabeci, tylko w wydaniu chińskim.
Co ciekawe, większość słowników podaje w tym przysłowiu właściwą wymowę z pán i jednocześnie błędne tłumaczenie zamiast zdrowy -> gruby, choć jeśli poszukać tylko słówka pán 胖, tłumaczenie jest oczywiście właściwe - że znaczy to 安泰舒適 czyli zdrowy, bezpieczny, pogodny. Podpierając się słownikami coraz więcej ludzi będzie więc popełniać ten błąd i pewnie w końcu będzie można nawet używać wymowy z "grubym" na końcu, i wszyscy zapomną, że w Księdze Obyczajów (skąd przysłowie pochodzi) było zupełnie inaczej...
Tu dwie jeszcze sprawy. Po pierwsze nie czepiam się, bo nie lubię, gdy ktoś mówi, że jestem gruba - akurat uważam, że wersja z "byciem grubym" pasuje do mnie ostatnio jak ulał. Po drugie: podoba mi się to, że znak "gruby" wygląda tak samo jak znak "zdrowy", "zadowolony", a znak "chudy" 瘦 ma po lewej stronie cząstkę odpowiedzialną za choroby 疒...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.