blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-08-25

Południowa tykwa/kabaczek/melon 南瓜

Czyli akurat w tym wypadku dynia (o problemach z tłumaczeniem "gua" nie będę pisać, bo bardzo dobrze zrobiła to już Szczurzyca). Tutejsza jest malutka - wielkości małego brokułu i zielona,
zupełnie nie jak amerykańska pomarańczowa kuzynka. Różnią się też tym, że pulpy z pestkami się nie wyjmuje, pestki są jadalne i nierozbieralne ze skorupek i w dodatku nie trzeba jej obierać ze skóry. Hurra!
ZB przyrządza z niej zupę.

Składniki:
  • mała dynia pokrojona w dużą kostkę. Skórkę trzeba dobrze wyszorować z włosków i tego, co na nich.
  • szynka yunnańska albo inna słona pokrojona w dużą kostkę - ale można się bez niej obejść, bo zupa dyniowa wegańska też jest wspaniała.
  • odrobina soli, pieprzu itp.

Wykonanie:
  1. Wsadzamy wszystko do garnka z wodą i gotujemy aż dynia będzie miękka.
  2. Podajemy. Jest pyszna!
Tak ugotowaną dynię można podawać również osobno, jako jarzynę,
a na zupie można ugotować drugiego dnia ryż - będzie mocno pachnący i lekko słodko-słonawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.