blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-07-09

Jedz, kretynie! 吃,(白)痴!

Chinskich imion sie nie zdrabnia, bo sie nie da. Wlasciwie istnieja tylko dwa sposoby na zdrobnienie, jako ze znakow nie da sie odmieniac ni zdrabniac. Pierwszy sposob to dodanie przedrostka 阿 A, ktorego wylacznym zadaniem jest spieszczotliwienie stojacego po nim imienia badz do terminow okreslajacych pokrewienstwo. Na przyklad jesli ktos sie nazywa Yang Fei, gdzie Yang to nazwisko, a Fei imie - ludzie pozostajacy z nim w bliskich relacjach moga na niego wolac po prostu A-Fei. Jesli zas imie jest dwuczlonowe, po prostu rezygnuje sie z jednego czlonu, dlatego chociazby superwojt mojego roku, zwany Yuan Zhengbao, wolany jest potocznie A-Bao (o nazwisku Yuan znowu zapominamy, a z Zhenga rezygnujemy). W dodatku przedrostek ten moze byc stosowany i do spieszczotliwiania mezczyzn, i do kobiet. Mozna wiec do kogos zamiast 哥哥 Gege (bracie) powiedziec A-ge albo zamiast 妹妹 Meimei (siostro) powiedziec A-mei czyli braciszku i siostrzyczko (inna rzecz, ze w Chinach czesto tak do siebie mowia zakochani, zboczency jacys...).
Drugim sposobem okazania zazylosci jest nazywanie kogos po nazwisku, ale za to z przedrostkami 小 Xiao - maly w znaczeniu mlody (mowimy tak wiec do osob mlodszych od nas badz na tyle mlodych, ze sie zalapuja pod to okreslenie) badz 老 Lao - stary (tak mozna mowic albo do osob dojrzalych, pod warunkiem, ze sami nie odbiegamy od nich wiekiem, albo nawet nie do bardzo wiekowych, ale po to, by podkreslic wieloletnia zazylosc).
Swiekra mowi do mnie Mala Biala, jako, ze moje nazwisko to wlasnie Bai 白. Jako, ze zazwyczaj widzimy sie z okazji kolacji... przepraszam, cesarskiej uczty, zazwyczaj zacheca mnie do zapelnienia wszystkich czterech zoladkow slowami Xiao Bai, chi! 小白, 吃! Czyli Mala Biala, jedz! Jak niefortunnie to zdanie brzmi po chinsku wiedza wszyscy, ktorzy zdaja sobie sprawe, ze inaczej zapisane, ale tak samo wymowione Xiao Baichi 小白痴 oznacza malego kretyna... Gdy pierwszy raz uslyszelismy ze ZB to okreslenie, umarlismy ze smiechu, a swiekra, mocno zawstydzona, zaczela do mnie mowic jednak "Maly Tajfunie"...
Inna rzecz, ze bardzo lubie znak idiotyzmu 痴 - jest to wiedza 知, ktora jest chora 疒. Wiec tak naprawde nie mowi sie czlowiekowi, ze jest immanentnym kretynem, tylko ze jego wiedza zachorowala - a to pozostawia nadzieje na wyzdrowienie...

4 komentarze:

  1. tamade! czy musisz mi to robic, jak pije?:D

    OdpowiedzUsuń
  2. wchodzisz na moj blog pijac - sama jestes sobie winna :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie piję, a udało mi się popluć biurko ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przynajmniej jest okazja do umycia biurka ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.