blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-07-03

dupa

Dostalam od ekhm swiekry oficjalne pozwolenie, by dawac ZB w skore, jak mnie nie slucha. Swiekra ma glebokie wewnetrzne przekonanie, ze jestem od niego madrzejsza; coz...
W zwiazku z tym dostal dzisiaj klapsa. W tylek. Kwiknal jak zarzynane prosie, po czym zapytal, jak jest po polsku rzeczona czesc ciala. Poinformowalam go, wiec on w zamian poinformowal mnie, ze "dupa 痛" czyli boli. Zaczal sobie powtarzac to sformulowanie, zeby nie zapomniec, przy czym oczywiscie za chwile przeksztalcil sobie poczciwa dupe w podobnie brzmiace "都怕痛" (dou pa tong) czyli "wszyscy boja sie bolu". Posmialismy sie z tego, jak jego "tlumaczenie" pasuje i sprawa ulegla przedawnieniu.
Chwile temu znowu cos przeskrobal, nastraszylam wiec, ze znowu dostanie klapsa, bo mam oficjalne pozwolenie od jego mamy. Zaslonil posladki i zaczal intensywnie myslec, jak to z ta dupa bylo. Wiedzial, ze cos dzwoni, ale w jakim kosciele, to juz nie bardzo i z dupy zrobilo sie "都会痛" (dou hui tong) czyli "wszystko moze bolec". Zanim zwinelam sie ze smiechu, powtorzylam tylko, ze jak bedzie niegrzeczny, to faktycznie wszystko bedzie bolec...

2 komentarze:

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.