blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-02-25

Park na mieliznie 海埂公園

Powstal w latach szescdziesiatych ubieglego wieku, by wkrotce stac sie ulubionym miejscem piknikowania kunminczykow. Dlaczego tak go lubia? Pewnie m.in. dlatego, ze jest umiejscowiony nad „Lsniaca Perla Wyzyny Tybetanskiej” czyli Jeziorem Dian 滇池. Nasza mielizna podzielila jezioro na dwie czesci,
a Chinczycy sprytnie to spozytkowali. Od centrum miasta polozony jest wystarczajaco daleko, zeby miec wrazenie, ze sie z tego miasta wyjechalo, a wystarczajaco blisko (10 km), zeby ta ucieczka byla latwa. Dla mnie jedyny problem to fakt, ze naprawde ciezko sie wszystkim kunminczykom zmiescic w parku, ktory ma zaledwie 2,5 km dlugosci, a szerokosci nie ma prawie wcale :P, no ale Chinczycy lubia scisk, wiec niech im bedzie. Oprocz tzw. zwyklych kunminczykow czestymi goscmi naszego parku sa zony golfistow – przylega parczek bowiem do wypasnych pol golfowych. Robiac sobie sobotni wypad do tego parku warto pamietac, ze tuz obok znajduje sie slynna Wioska Mniejszosciowa, w ktorej mozna sie szybko przeszkolic z kultury Yunnanu. Jest tez stosunkowo blisko do Parku Wielkiego Widoku (大觀樓), wiec naprawde mozna sobie polazic.
Co mozna robic w samym parku? Jezdzic na wieloosobowych rowerach,
zupelnie jak na polskim wybrzezu. Lowic ryby
(chociaz jesc nie polecam, jesli nie chcecie swiecic w nocy – wiele lat do Dianchi wylewano scieki ze wszystkich fabryk w okolicy, doprowadzajac jezioro do doprawdy okropnego stanu), a takze wybrac sie na lodki, by podziwiac Zachodnie Gory.
Mozna tez zazerac sie „takimi jakby szaszlyczkami” (燒烤),
z tym, ze zarcie trzeba przyniesc ze soba, a w parku jest tylko przygotowanych sporo miejsc do grillowania. Mozna tez nasmiewac sie ze sztampowych do bolu zdjec slubnych, ktore tu „wszyscy” cykaja.
Miejsce jest uznawane za superultraromantyczne. Dlaczego?
Dawno, dawno temu, Kunming byl niczym wiecej, jak platem wysuszonej ziemi. Mezny lowca Li An pozegnal sie wiec ze swiezo poslubiona malzonka i przebyl setki rzek i tysiace gor, by znalezc zrodlo wody. Dotarlszy do wielkiego morza, ujrzal jastrzebia z czerwona rybka w dziobie. Ustrzelil wiec mezny lowca jastrzebia i ocalil rybce zycie. Nagle, na oczach zdziwionego Li Ana rybka przemienia sie w piekna dziewczyne – okazalo sie, ze jest ona trzecia corka Smoka - Krola Wschodniego Morza. Uwiedziona mestwem lowcy, chce go poslubic – on jednak teskni za prawowita malzonka. Uciekl wiec pod nieobecnosc krola, nabrawszy przedtem pelen brzuch dobrej wody. Wrociwszy do domu jednakze nikogo nie zastal. Zona, nie mogac doczekac sie powrotu meza, zmarla z tesknoty, a dobre duchy zmienily ja w kamien – tak powstala Gora Spiacej Pieknosci 睡美人山. Gdy ujrzal to mezny lowca, z bolu wyplul cala wode u stop swej ukochanej – i tak u stop Gory Spiacej Pieknosci powstalo Jezioro Dian 滇池. I wlasnie z naszego parku jest najpiekniejszy widok na ten, o ile bardziej romantyczny, chinski Giewont ;) Mnie sie, niestety, nie udala zadna ladna fota. Coz. Jeszcze wszystko przede mna :D

1 komentarz:

  1. TJS - nowa nazwa kodowa dla 烧烤 :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.