blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2012-01-24

taksowki 出租車

W Jinghongu sa trzy typy. Pierwszy to zwykle taryfy, z licznikiem, o ktorego wlaczenie trzeba sie wszakze upomniec, bo taksiarze lubia oszukiwac bialych. Poza tym kursy "za rzeke" liczy sie inaczej, zazwyczaj kolo 15 yuanow za trase, bo to daleko.
Jesli chodzi o drugi typ, to trzeba zwrocic uwage na duza ilosc zaparkowanych przy glownych trasach motocykli, na ktorych sie opalaja beztroscy mlodziency. To nie jest gang motocyklowy ani romantyczni kochankowie, czekajacy swych nimf, tylko nielegalni taksowkarze, ktorzy sa tansi i szybsi od taksowek samochodowych. Przecietny kurs miesci sie w kwocie 5-7 yuanow (w zwyklej taksowce 8-10).
Trzecia opcja sa tuk-tuki,
czyli pojazdy nie posiadajace resorow, przerobione domowymi metodami z motorynek, bezlicznikowe, niewygodne, drogie, ale za to pojawiaja sie znikad w miejscach, w ktorych brak taksowek czy motorow i sa wlasnie dlatego cudowne :) Oczywiscie w takim na przyklad Kunmingu ich nie ma - ale tez nadaja sie raczej do podrozowania po bardzo cieplych miejscach - cierpia na calkowity brak izolacji i kompletna nieszczelnosc...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.