blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2011-02-04

wietnamskie wesele 越南婚禮

Rozczarowalo mnie, wygladalo jak chinskie, to znaczy duzo zarcia, czerwone koperty dla panstwa mlodych itp. Zachowala sie tradycja wyprowadzenia panny mlodej z hukiem z domu, ale problem w tym, ze ona mieszka na dalekiej Polnocy, wiec zostala wyprowadzona z wypozyczalni sukien slubnych. I zamiast sie ubrac w przesliczny ao dai, paradowala w niedopasowanej sukni, a on w jeszcze bardziej niedopasowanym fraku, grrrr... Za to goscie spiewali na scenie, z trojosobowa kapela. 
Pytam Malego Wnuka, czy nie zaspiewa. On mowi, ze gwiazdy nie spiewaja za darmo. Odpowiadam, ze w takim razie ja tez nie bede spiewac, bo w koncu jestem gwiazda yunnanskiej telewizji :)
Dwie anegdotki z przygotowan do pojscia na slub: 
Maly Wnuk chodzi po domu i pyta, czy jak juz sobie uprasowal ciuchy i sie ubral w koszule, i jeszcze sobie wlosy ulozyl, to moze ladnie wyglada. Trafia na czteroletnia siostrzeniczke, ktora zazwyczaj wpatrzona jest wen jak w obraz, a jej mama pyta: i co, wujek przystojny jest, co nie? A dziecko patrzy krytycznym okiem i wybucha smiechem...
Maly Wnuk kontynuuje podroz przez posesje, szukajac kogos, kto doda mu animuszu. Trafia na Mame. Pewien zwyciestwa pyta, czy ladnie wyglada. Mama patrzy na niego rownie krytycznym co siostrzeniczka okiem i mowi: "Dzis palme zwyciestwa oddales Malemu Tajfunowi"...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.