blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2010-10-15

Chinczyk z poczuciem humoru

-Maly Tajfunie, bylas kiedys na chinskim weselu?
-no ba, wielokrotnie!
-jak sie bawilas?
-beznadziejnie, caly czas jecie i jestescie glosni.
-...przynajmniej jesli chodzi o jedzenie to nie ustepujesz nam ani odrobine!

-Maly Tajfunie, to jak z tym weselem?
-?
-no idziesz ze mna, czy nie?
-ekhm... a nie boisz sie, ze Ci przyniose wstyd?
-coz, jesli sie bedziesz zle zachowywac, powiem, ze Cie nie znam. Ze spotkalem Cie wlasnie tuz przed weselem i ze wygladalas na glodna, dlatego Cie przyprowadzilem. Ale nie martw sie, chinska policja na pewno Cie odwiezie prosto do akademika...

Boli mnie dlon. Niecierpliwa Rzeka mowi, ze mi zrobi masaz. Miejsce jest publiczne, z zaskoczenia, ze Chinczyk sie nie wstydzi mnie dotknac, pozwalam. Masaz trwa, jest przyjemny, bol dloni faktycznie ustepuje.
-Maly Tajfunie, Twoja reka jest taka... (czekam na: miekka, delikatna, jedwabista, whatever) pelna! No wiesz, nie wiedzialem, ze na dloni moze sie gromadzic tkanka tluszczowa......

3 komentarze:

  1. No to oplułam monitor ze śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahaha!!! zabiłaś mnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. no, ja tez jestem pod wrazeniem :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.