blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2010-02-26

Chinski Nowy Rok

Zaczal sie dla mnie ch...owo.
Brzmi drastycznie, co? Ale:
1) zyje z zaskorniakow, bo moj pracodawca nie zdolal jeszcze zaplacic mi pieniedzy, ktore zarobilam na przelomie pazdziernika i listopada ubieglego roku. Nie zdolal tez zaplacic za to, co zarobilam w grudniu, a o tym, co zarobilam z okazji Chinskiego Nowego Roku nawet nie warto gadac.
2) Zostaly mi ukradzione moje chinskie stroje ludowe. Tak, te same, w ktorych cykalam sobie fotki, w ktorych parzylam herbate, ktore nakladem duuuuuuzych kosztow przywiozlam sobie z Chin i ktore na mnie pasowaly, bo byly specjalnie dla mnie zrobione.
To, ze zostaly mi ukradzione - trudno.
To, ze nie dostalam za nie finansowej rekompensaty od osob, ktore wziely za te stroje odpowiedzialnosc - to piramidalne skurwysynstwo, ktore powoduje, ze juz nie mam przyjemnosci we wspolpracy z tymi osobami. Tak. Tych strojow juz na mnie ani na moich przyjaciolach nie zobaczycie. Nienawidze zlodziei pieprzonych. I ludzi pozbawionych elementarnej odpowiedzialnosci.
3) Posypalo mi sie kilka waznych rzeczy. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Ale to nie znaczy, ze nie boli.
4) Poznalam milych ludzi, dla ktorych nie mam czasu. Poznalam wariatow podobnych sobie, z ktorymi chcialabym sie zaprzyjaznic, ale jakos nie wychodzi, a moj nastroj, podobny do klimatu rzezni, wcale nie pomaga.
5) Zaniedbuje Wspanialych Ludzi - z powodow wspomnianych powyzej, ale przeciez wszyscy wiemy, ze to zadne wytlumaczenie.

Stracilam cos. To cos, to umiejetnosc blyskawicznej regeneracji, ktora draznila ludzi wokol, a mnie pozwalala na cieszenie sie zyciem MIMO WSZYSTKO.
Teraz nie ciesze sie zyciem. Mam je w d...

Przejdzie mi, jak tylko odnajde Przyjazn, odzyskam Milosc, dostane fure pieniedzy i zyskam wybaczenie.

PS. Poniewaz, na domiar zlego, nie dziala mi okienko komentatorskie, udzielam odpowiedzi na pytanie, kim jest Shan Sa: Shan Sa to pseudonim literacki Chinki, ktora po wydarzeniach na placu Tian'an Men wyjechala do Francji i juz tam zostala, kontynuujac robienie kariery pisarskiej, rozpoczetej jeszcze w Chinach. W polskojezycznej Wikipedii jest wiecej na ten temat :)

4 komentarze:

  1. Oj... to faktycznie chujowy poczatek roku. Ale poczatki rokow tak maja. Wszystko jeszcze przed nimi, wiec moze sie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda strojów, takie śliczne... Skąd bierze się takie złodziejstwo :|
    Serdelecznie życzę, by to był koniec niefajności w tym roku. Może zebrały się razem do kupy i więcej już nic złego się nie zdarzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. dzieki, kochane :* juz mi lepiej :) wypisanie sie zazwyczaj dziala ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.