blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-08-22

Historia milosci niemozliwej

Czyli "Ali i Nino" Kurbana Saida (oczywiscie to jego pseudonim literacki; nie moglby wydawac pod wlasnym nazwiskiem, ale jesli kogos to bardzo interesuje, to niech zajrzy na anglojezyczna wiki). Ali to chlopiec z muzulmanskiej arystokratycznej rodziny, Nino to gruzinska ksiezniczka, chrzescijanka. Oboje mieszkaja w Baku, w ktorym Zachod miesza sie ze Wschodem, a ksiezniczka chodzi z siostra Alego do klasy. Po wielu perypetiach pobieraja sie oni i...
No wlasnie. To, co w ksiazce najwazniejsze, to podkreslenie, jak trudno sie dogadac ludziom z roznych kultur. Dopoki sa w Baku, wszystko jest ok, bo ludzie tam sa przyzwyczajeni do reprezentantow roznych kultur. Ormianie, Persowie i Gruzini nauczyli sie zyc w przyjazni pod ciezka reka Rosjan. Milosc jest trudna, ale mozliwa. Co jednak dzieje sie z ksiezniczka, gdy wyjezdzaja do ortodoksyjnej Persji, w ktorej kobiety paraduja li i jedynie w czadorach, a mieszkaja w haremach i widuja tylko inne kobiety i eunuchow? Co sie dzieje z Alim, gdy trafia na przyjecie dla europejskich dyplomatow?
Jedynym wyjsciem jest mieszkanie w Baku. Problem w tym, ze przewalki wojenne z poczatku XX w. nie pozwalaja im zyc w spokoju w jednym miejscu...
Nie, nie konczy sie happyendem :P Ale to nie dlatego ksiazka jest wspaniala. Wspaniala jest, bo jest w niej klimat zrozumienia i wspolczucia dla tych trudnych zwiazkow, w ktorych milosc nie wystarcza, w ktorych wypracowany z trudem kompromis moze runac w jednej chwili, gdy okaze sie, ze dziedzictwo i krew zwycieza rozsadek...
***
Wszyscy pewnie wiedza, jak trudna byla dla mnie ta lektura.

Ide myslec...

2 komentarze:

  1. Głask!
    Nie myśl za dużo. To szkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, myslenie szkodzi! Patrz na mnie!!

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.