blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2009-03-25

Wioska mniejszości 雲南民族村

Lubicie skanseny? Tez myslalam, ze lubie. Dlatego wybralam sie do polozonej nad Jeziorem Dianchi, obejmujacej ponad 130 hektarow wioski mniejszosciowej (info niekompletne i po angielsku, ale mozna przynajmniej troche sie dowiedziec ;)). Jak wiadomo, w Yunnanie zyje 26 grup etnicznych, i to tych najciekawszych, bo najbardziej podzielonych wewnetrznie (na przyklad Naxi jest tyle typow, ze bez sensu zaczynac wymieniac :P Wystarczy powiedziec, ze Mosuo z ich wyzwolonymi seksualnie kobietami tez do nich naleza, choc wszystko - od zwyczajow po stroje - maja kompletnie inne). Stwierdzilam, ze warto by zobaczyc, czym sie od siebie roznia, wiec gdy tylko przyjechal Satoshi, zabralam go do wlasnie tego miejsca.
Po pierwsze: tylko sie wydaje, ze 130 hektarow to duzo. Tak naprawde pare godzin lazenia zalatwia wszystko. Po drugie: jest tam przepieknie. Po trzecie: ...zawiodlam sie. Na sobie, bo do dzis nie moge spamietac nazw wszystkich tych mniejszosci, ale i na tym miejscu. Powodow jest co najmniej kilka. Nie lubie miejsc zrobionych pod turystow. Nie lubie chaltur. Nie lubie przeplacac. Nie lubie tandety. Dlatego wpienialo mnie na przyklad, ze gdy zobaczylam dziewcze w stroju Miao, to nie byla to prawdziwa Miao, tylko jakas dziunia, ktora sie przebrala pod zdjecie.
Ale i tak ciesze sie, ze pojechalam. Sukcesywnie bede opisywac dlaczego ;)
Zaczne moze od tego, ze pierwsze, co mi sie rzucilo w oczy, to rzezby tajwanskich aborygenow.




Ktoś, kto wymyślił, żeby w yunnańskim skansenie były tajwańskie mniejszości, w dodatku wrzucone do jednego worka, miał naprawdę interesujące poczucie humoru ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.