blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-11-01

:) jazz :)

Dzisiaj wreszcie przydalo mi sie muzykologiczne wyksztalcenie :D Mianowicie: potrafilam wytlumaczyc Chinczykowi, ze jest fanem jazzu :) Podalam wiele, wiele przejawow jazzu i zdecydowalismy, ze ta muzyka, ktora on lubi to jednak jazz :D Do tej pory nie zwracal uwagi na wokaliste/instrumentaliste, po prostu jak lubil to sluchal, a jak nie to wyrzucal. Ale nie da sie pomylic - i ta gitara, i fortepian, i wokal, i bas - wszystko jazzowe :D
W nagrode dostalam kolacje - wypasna. Oczywiscie, jak prawie zawsze w Kunmingu - na im bardziej obskurna knajpa wyglada, tym lepiej tam karmia. I roslina o pustym sercu, i kurczak (bez kosci! hurra!), i baklazany, i jelita na goracym polmisku - wszystko bylo wyborne :) Zwlaszcza jelita przepyszne - jadlam pierwszy raz w zyciu i na pewno to powtorze. Konsystencja przypominaja troche osmiornice, ale sa delikatniejsze :)
Nie robilam zdjec - mimo iz chetnie bym pokazala te specjaly na blogu. Po prostu nie moglam zaczac cykac zdjec i udowadniac tym samym, jak bardzo jestem obcokrajowcem. Powoli bowiem zyskuje tutejsza swiadomosc - przejmuje sie pogoda, zbiorami, polityka, wydarzeniami kulturalnymi. Jestem tutejsza. Bez sensu cykac zdjecia, prawda? Zdjecia cykaja turysci, a nie stali mieszkancy...
Kurza melodia, ciezko to wyjasnic... Ale po prostu nie mysle nawet o zabieraniu aparatu, gdy ide na obiad...
Aha. I kocham, kocham glos Zhao Penga (to ten jedyny w Chinach bas, ktory spiewa piosenki o milosci tak, ze nie pozwala mi sie skoncentrowac na niczym innym... Pisalam juz o nim kiedys ;)).
I uwielbiam brzmienie zhengu, ostatnio zwlaszcza w wykonaniu Tong Li 童麗, ktora spiewa i gra. Jej mozliwosci wokalne sa hmmm ubogie, ale ma cos slodkiego w samym tonie glosu... Pewnie dlatego tak lubie 望春風 w jej wykonaniu...
I ide spac ;)

2 komentarze:

  1. Jelita? Znaczy - trzęsące się, miękkie flaki w ustach? Na samą myśl bierze mnie bleeeee...


    Ja też nie mam ochoty robić zdjęć totalnie wszystkiemu, by nie wyglądać, jak turystka LOL ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, ze nie jadasz miesa... Ale ja mieso uwielbiam - jak sie okazuje, pod kazda postacia ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.