blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-10-12

najważniejszy zabytek Jinghongu

To oczywiście buddyjska świątynia Wat Bajie. Styl inny od chińskiego, ale też to jest świątynia dajska... Kolorystyka jak widać :) Nie wolno robić zdjęć. Ale my byliśmy poza godzinami szczytu, dzięki czemu nie natrafiliśmy tam na nikogo. No i udało się cyknąć fotkę... Te dwa małe światełka żarzące się w dole to zapalone przeze mnie trociczki. Dobrze mi się tam modliło, atmosfera sprzyjała kontemplacji...
Światło jest tam po prostu nieprawdopodobne, odżyłam po nieco zamglonym Kunmingu.
I jak na całym świecie - świątynia odpicowana, a walące się budynki tuż obok nikogo nie wzruszają...

2 komentarze:

  1. Zamglonym, czy zasmogowanym?

    OdpowiedzUsuń
  2. cale szczescie zamglonym. To wiocha jest, autek malo, do wiekszosci miejsc da sie dojsc w rozsadnym czasie na piechote :) A mgla dlatego, ze wszedzie gory... ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.