blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-09-27

西双版纳 Xishuangbanna

我星期二会跟朋友们一起到那边去。 听说很好玩哦。。。
To taki region na poludniu Yunnanu, do ktorego sie wybieram, bo jest tam ladnie, lesiscie, mniejszosciowo, owocowo, krajobraziasto i wszelako inaczej, ale pieknie :) Wybieramy sie jak sojki za morze - mialo byc dzisiaj, ale nie mozemy zaniedbac kariery Martyny, wiec wyprawa troche sie opozni...
Nadrabiam to za pomoca karaoke, ranek i innych przyjemnych rzeczy. Dzis na przyklad zaliczylam przepyszne lody z zielonej herbaty (tak, Bayushi!), a takze... lekcje. Tak. Z powodu zblizajacego sie swieta panstwowego bedziemy miec wolny caly przyszly tydzien. Jednak zeby sobie wydluzyc wakacje, zarowno dzis, jak i jutro mamy lekcje.... Barbarzyncy z tych Chinczykow, pracowac w niedziele... Mowie o nauczycielach, bo akurat dla mnie to czysta przyjemnosc :D Jestem porabana, uwielbiam chodzic na lekcje, i to nawet w niedziele! Ale moj nauczyciel chinskiego mowionego jest slodziutki, wiec...
Nie. Ja naprawde nie tylko dlatego, ze lubie CHinczykow, chodze na te lekcje. Lubie chinski. Jego melodie. Prostote. Podobienstwo do polskiego :D Lubie to uczucie, kiedy uda mi sie zalapac chinski zart. Albo iedy mnie sie uda zazartowac tak, ze Chinczyk to zrozumie i sie zasmieje :) Dzis moglam sie troche sprawdzic... I chyba dobrze wyszlo, bo za dwa dni sie znowu widzimy ;)
。。。我已经可以跟中国人开玩笑。 当然,有的时候我听不懂华人说的话,但是我已经学好怎么让他们笑出来。这个地方让我很快乐 :) 还有呢。。。 看起来华认真的喜欢白皮肤,西方女孩的样子。。。老虎是不是非常合适狗呢?。。。哎呀。。。
哈哈哈! 我真快乐啊, 我在这里过的日子越来越愉快。 我懂得越来越多。我会吃越来越辣的。我不会寂寞。。。
明天还要上课。早上八点半啊! 太辛苦的小台呀。。。但是口语课的老师蛮口爱喔,我非常喜欢他的课 :)
还有呢。。。日本绿茶冰淇淋非常好吃。。。我一点都不想波兰菜 :)

3 komentarze:

  1. Hej, nie zagalopowałaś się nieco? ;) Podbnieństwo do polskiego??

    OdpowiedzUsuń
  2. chinski latwiej przetlumaczyc na polski niz na angielski. Zawsze to tlumacze przykladem 哪里。 pierwsze znaczenie to zwykle pytanie "gdzie?". drugie znaczenie to grzeczna i skromna odpowiedz na komplement - czyli polskie "alez gdziez tam" tudziez "skadze!". Czyli w zasadzie da sie przetlumaczyc dokladnie z chinskiego na polski, ba! uzywajac w zasadzie tego samego slowa. Sprobuj tak zrobic z angielskim...
    Moglabym znalezc takich przykladow bardzo wiele; wedlug mnie swiadczy to o przynajmniej czesciowo bardzo podobnym sposobie postrzegania swiata... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z 白小颱. "Mój" chiński też ma więcej cech wspólnych z polskim, niż angielskim. To niezmiernie irytujące, gdy usiłują Ci wytłumaczyć, że to odwrotnie/inaczej, niż w angielskim, bo tak i tak... i uświadamiasz sobie, że za to dokładnie tak samo, jak w polskim... Komplikują życie po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.