blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-09-18

rocznica

Dziś nauczycielka uprzedziła nas, że mamy się nie denerwować, gdy usłyszymy sygnały dźwiękowe o godzinie dziesiątej rano. To sygnał nadawany w całych Chinach, upamiętnienie Incydentu mukdeńskiego z 1931 roku. W wiki każdy zainteresowany znajdzie tę historię, ale chcę ją opowiedzieć mniej więcej słowami nauczycielki, pani w wieku emerytalnym. Otóż był sobie spokojny naród chiński. Japończycy być może też są spokojni, ale władze japońskie były złe, więc najechali na bezbronnych Chińczyków, zaczynając od Mandżurii. Wymordowali wiele rodzin. Aż do '45 XX w. cały czas mordowali, gwałcili, zmuszali do prostytucji i kradli, a na koniec nawet nie chcą przeprosić. Ale wiadomo - wojna to wojna; pan każe sługa musi. Chińczycy nie obwiniają już teraz biednych Japończyków, którzy przecież potracili rodziny, a jak się wojna skończyła to wiele lat nie mogli wrócić do rodzinnego kraju. Najgorszy zbój to ten wstrętny Czang Kaj-szek, który nie zrobił nic, żeby Japończyków powstrzymać. Po prostu w nosie miał niedolę chińskiego ludu. Całe szczęście szybko potem uciekł z kontynentu, bo przy takiej władzy wszyscy Chińczycy by wyginęli...
No. Mniej więcej coś takiego. Nie jest to oczywiście dokładne tłumaczenie, a raczej uczucie, z którym mowiła pani nauczycielka. Bardzo ją lubię, ale...
Aha. Jeszcze jedna ciekawostka - sygnał jest nadawany dopiero od roku. Podobno kazali go nadawać żeby młodzież nie zapominała o historii.

5 komentarzy:

  1. no i skończy sie tak, ze sie zakocham w tych CHinach, odbije mi i zacznę się tego języka uczyc.. ehh

    OdpowiedzUsuń
  2. Agatko: im predzej sie zaczniesz uczyc, tym lepiej - najlepiej przyjezdzaj tutaj, bo tu oprocz prawdziwych nauczycieli bedziesz jeszcze miala fanatyczke jezyka, ktora chetnie pomoze... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, no proszę. A to jazda, Japończycy są dobrzy tylko Chiang Kai Shek to drań. Hmmm.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie no, Japonczycy nie sa dobrzy. Ale Chinczycy rozumieja, ze nie mozna sie sprzeciwiac wladzy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Historyczne wydarzenie w Mandżurii rozpoczęło się ze świadomą premedytacją.

    Armia Guandong i Cesarstwo Japońskie zaatakowało 19 września 1931 roku Mandżurię. Japońscy oprawcy po stworzeniu rządu marionetkowego nazwanego Mandżukuo okupowali Mandżurię aż do końca II wojny światowej.

    A 19 września

    w całej prowincji Heilongjiang, rano o godz. 9°° syreny wyją na znak pamięci tych tragicznych dni.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.