blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-07-24

stypendium

Dostalam je. TAK!
Tam, gdzie chcialam, czyli najlepszy uniwerek w Kunmingu - Yunnan Daxue. Przyjmą mnie. Podobno zalatwia mi akademik, ale w to na razie nie wierze. Podobno dadza mi wystarczajaco duzo pieniedzy, zebym mogla przezyc. Podobno nie bedzie tak zle... :D
Na wszelki wypadek za pomoca Tagged, Skype'a i czego bądz szukam jakichs azjatyckich znajomych na miejscu. Znowu mam ataki paniki zwiazane z wrodzona niesmialoscia i trudnoscia w nawiazywaniu znajomosci ;)
Jeszcze nie mam dyplomu. MUSZE go dostac przed wyjazdem, w przeciwnym razie moge sie pozegnac z wyzszym stypendium.
Nastepna ksiazkowa pseudoazjatczyzna zaliczona: Malowany welon Maughama. Blaha historyjka o glupiej babie, ktora przechodzi przemiane duchową; niestety, po drodze wykancza faceta, ktory ją kochal. Drobiazdzek niewart zachwytow. Acz chetnie zobaczylabym film na tej podstawie. Jako, ze cala azatyckosc owego dziela tkwi w osadzeniu banalnej historii w Chinach, film by mogl urzec przynajmniej obrazami... Slyszalam, ze wyszedl naprawde niezle :)
Wracam do przygotowan. Juz w sobote bedzie duuuuzo zarcia...

8 komentarzy:

  1. Gratuluję Tajfuniku! :-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehh... no gratuluję, gratuluję... Ale nie mogłaś tego przełożyć na przyszły rok? ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. dziekuje, dziekuje :D
    Kayka: po pierwsze: gdybym przelozyla wszystko na przyszly rok, tobys w tym roku nie mogla mnie odwiedzic. Po drugie: czas leci, zegar biologiczny tyka...musze zlapac tego bogatego, skosnego męża ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko nie traf na takiego tłumoka z wiochy, który pojechał do dużego miasta szukać żony (bo w wiosce nie ma żadnych babek, sami synowie się rodzili - wiadomo dlaczego), bo Cię potem z powrotem do tej wiochy zabierze, opiekować się jego zrzędliwymi rodzicami ;)

    A stypendium gratuluję!! Szkoda, że mnie nikt kasy nie daje, tylko ją ode mnie ciągnie :|

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie no, taki z wiochy sobie zamorskiej diablicy za zone nie wezmie, chyba ze pelnilabym role ciekawostki przyrodniczej alias maskotki klubowej ;) Zeby wziac sobie biala leniwa babe to trzeba miec fantazje!... I barbarzynski gust... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie jestem taka pewna. Im tak brakuje kobiet, że mógłby wziąć nawet ducha zza wielkiej wody... kontynentu, ale dla Chińczyków wszystko, co białe to jest Amerykanin i native English speaker, więc zza wody ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. życzę Ci ze skośnymi oczami, nie skośnego.. ;D

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.