blog azjofilski 亞洲迷的部落格

Moje zdjęcie
Kunming, Yunnan, China
Blog o Azji. Blog o Chinach. Blog o chińskiej kuchni. Blog o Yunnanie. Blog o Kunmingu. Blog o mnie. Można by tak długo... Przygodę z Azją zaczęłam w 2004 roku. Jakiś czas później wpadłam na to, żeby zacząć zaklinać czas blogiem. Jest tu o ludziach, miejscach, kuchni, muzyce, są ciekawostki językowe i moje przygody. Nie zawsze za to pojawiają się polskie znaki, za co serdecznie przepraszam wszystkich Czytelników. 這裡我把我愛的, 我討厭的, 我感興趣的, 跟亞洲有關係的事情寫下來. 希望能幫你們消磨時間 ^.^

2008-05-25

I juz po :)

Jak bylo, tak bylo, kto widzial ten wie :P
A tak serio serio - zmeczyla mnie ta impreza. Pochod ze smokiem. Uczenie dziatwy i doroslych majianga, Krzysiu zmeczyl mi mozg probami nauczenia mnie go...znaczy weiqi ;) a na koniec jeszcze trzeba bylo spiewac (gdybym sie mikrofonu nie trzymala, tobym upadla :P).
Milo.
I jeszcze jedna pani byla na tyle mila, ze zaczepila mnie w stylu tajwanskim (jest Pani wspaniala, co za glos, no to kiedy plyta? :D). A porazka mojego zycia dotyczyla calkiem czego innego: ja, chlubiaca sie rozpoznawaniem ras Azjatow, ja, chwalaca sie, ze znam wszystkich skosnych w Krakowie (w kazdym razie wszystkich waznych :P), wlasnie ja - podeszlam do jakiegos Chinczyka, ktory przyszedl z Doudou i mu sie przedstawilam, na co on odparl, ze no przeciez WIE jak ja mam na imie... I dopiero wtedy wpadlam na to, ze chyba juz go kiedys widzialam... Ba! Pisujemy do siebie od paru tygodni dosc regularnie smsy... Ups... Gafa wszechczasow w wykonaniu Tajfuna... Oj, trzeba soczewki na mocniejsze zmienic :) I dokupic kilka giga pamieci ;) Kiedy juz sie naprzepraszalam, ze chyba osleplam i w ogole jest mi tak 不好意思 to jeszcze mi dokopal, ze coz... widac jest tylko zwyklym, szarym czlowieczkiem, niewartym pamieci... Myslalam, ze czerwien nie zejdzie z moich policzkow jeszcze ladnych pare chwil...

Jak beda zdjecia to wrzuce; na razie tylko podziekowania dla pana Tomka Chabowskiego i innych ludzi, dzieki ktorym to nie byla porazka :)

2 komentarze:

  1. Anonimowy27/5/08 16:12

    Wczoraj w Nowej Hucie widziałam skosnego z synkiem, ciekawe czy też ich znasz ??

    OdpowiedzUsuń
  2. oj...W Hucie to akurat zadnego nie znam :( Zreszta, nawet bialych z Huty znam niewielu ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie anonimowo!
A jeśli nie na temat bądź niekulturalnie, skasuję.